Ryzyko wzrostu na rynkach towarowych

Rynki towarowe pozostają wrażliwe na wydarzenia na linii Rosja-Ukraina. Napięcia w kilku towarach oznaczają, że rynki będą prawdopodobnie bardziej wrażliwe na wszelkie szoki podażowe. W przewidywalnej przyszłości utrzymają się napięcia w sektorze energetycznym i niektórych towarach rolnych.

Przywódcy UE zgadzają się na zakaz sprzedaży rosyjskiej ropy

Przywódcy UE uzgodnili złagodzony zakaz importu rosyjskiej ropy i produktów rafinowanych. Zakaz dotyczy jedynie importu ropy naftowej drogą morską, który będzie stopniowo wycofywany w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, oraz produktów rafinowanych, które zostaną zlikwidowane w ciągu najbliższych ośmiu miesięcy. Z 2,3 mln bbl/d rosyjskiej ropy, którą importuje UE, około dwie trzecie stanowi import morski. Uważamy jednak, że UE zmniejszy przepływy o więcej, gdyż Niemcy i Polska (które są największymi odbiorcami ropy przez rurociąg Przyjaźń) zasygnalizowały, że będą dążyć do ograniczenia importu rosyjskiego do zera.

Oznacza to, że może to dotyczyć około 90% przepływu rosyjskiej ropy do UE. Biorąc pod uwagę stopniowe wycofywanie rosyjskiej ropy w ramach zakazu, wpływ na rynek powinien być znacznie bardziej ograniczony niż w przypadku wprowadzenia zakazu z dnia na dzień. Zamiast tego nabywcy w UE będą mieli czas na znalezienie innych źródeł zaopatrzenia. Powinno to pozwolić na bardziej uporządkowane przesunięcie kierunków handlu.

Przepływy rosyjskiej ropy do UE

Seaborne vs. rurociąg Przyjaźń (Mbbls/d)

źródło: Eurostat, IHS Markit, ING Research

Łatwość przesunięcia kierunków handlowych zależy od tego, czy główni importerzy spoza UE będą skłonni zwiększyć swój udział w zakupach rosyjskiej ropy. Biorąc pod uwagę znaczny rabat na rosyjski Ural, podejrzewamy, że Indie i Chiny zwiększą ilość importowanej przez siebie rosyjskiej ropy. To teoretycznie powinno uwolnić podaż z innych źródeł dla nabywców z UE. Chociaż OPEC dysponuje wystarczającymi wolnymi mocami produkcyjnymi, aby zaspokoić niedobór w UE, grupa niechętnie zwiększa wydobycie.

OPEC nadal podtrzymuje pogląd, że rynek jest zrównoważony, a zmienność na rynku wynika z ryzyka geopolitycznego. Ponadto należy pamiętać, że Rosja jest częścią sojuszu OPEC+, a więc będzie miała pewien wpływ na to, co grupa postanowi. Nie sądzimy, że OPEC będzie bardziej agresywnie wykorzystywał swoje ograniczone wolne moce produkcyjne, co sugeruje, że rynek ropy będzie w deficycie w 2H22, co powinno spowodować wzrost cen (Brent na poziomie 125 USD/bbl w 4Q22). Zakłócenia popytu pomogło złagodzić nieco napięcia na rynku, choć oczywiście nie na tyle, by w pełni zrównoważyć straty w dostawach z Rosji, których oczekujemy w ciągu roku.

Istnieją wyraźne ryzyka dla naszego poglądu. Z jednej strony największym ryzykiem byłoby, gdybyśmy zobaczyli wtórne sankcje nałożone na rosyjską ropę. To znacznie utrudniłoby Rosji sprzedaż na takie rynki jak Indie i Chiny. Oznaczałoby to, że na globalnym rynku byłaby bardziej napięta sytuacja niż się spodziewamy. Zakładamy również, że podaż irańskiej ropy będzie rosła w ciągu 2023 roku. Jeśli to się nie zmaterializuje, to pozostawi rynek bardziej napiętym niż obecnie prognozujemy na przyszły rok.

Z drugiej strony, możliwość dalszych blokad związanych z Covid w Chinach w ciągu roku może zaważyć na popycie na ropę.

Innym sprawą jest jednak sytuacja, w której dojdzie do deeskalacji wojny lub nawet jej zakończenia (miejmy nadzieję). W takim przypadku prawdopodobnie doszłoby do zwrotu znacznej części premii za ryzyko. Biorąc pod uwagę kroki podjęte już przez UE, nie sądzimy, aby UE powróciła do swoich starych zwyczajów i była w dużym stopniu zależna od Rosji. Jednak deeskalacja wojny mogłaby przynajmniej spowolnić proces odchodzenia od rosyjskiej ropy.

Gaz ziemny wygląda bardziej komfortowo, ale nadal pozostaje wiele niepewności

Europejskie ceny gazu ziemnego w ciągu ostatniego miesiąca znacznie złagodniały. W rzeczywistości ceny są na najniższym poziomie od początku wojny. Dzieje się tak pomimo tego, że Rosja wstrzymała dostawy gazu do Bułgarii, Finlandii, Polski, a ostatnio także Holandii. Te cztery kraje stanowiły mniej więcej 13% rosyjskich przepływów do UE w 2021 roku. Odbiorcy ci nie zgodzili się na nowy mechanizm płatności, w którym otwierają konto w Gazprombanku, by płacić euro lub dolary, które następnie byłyby przeliczane na ruble. Dzieje się tak pomimo sugestii Komisji Europejskiej, że wpłacanie na konto Gazprombanku powinno być nadal dozwolone, o ile transakcja zostanie zakończona w momencie wpłaty euro lub dolarów na konto Gazprombanku, a nie po przeliczeniu na ruble.

Zasadniczo europejski rynek gazu jest w bardziej komfortowej sytuacji. Europejskie zapasy gazu są zapełnione w 46% w porównaniu z pięcioletnią średnią 49% i powyżej 37% obserwowanych na tym etapie w zeszłym roku. Silny import LNG przyczynił się do poprawy sytuacji w zakresie dostaw w Europie. Jeśli tego lata nie dojdzie do zakłóceń w przepływie rosyjskiego gazu, europejskie zapasy gazu powinny być bardziej niż komfortowe w kolejnym sezonie grzewczym. Jednak brak zakłóceń w przepływie rosyjskiego gazu to duże założenie. Dodatkowi odbiorcy mogą odmówić przyjęcia nowych warunków płatności Rosji, co spowodowałoby dalsze ograniczenie przepływu gazu z Rosji. Istnieje również możliwość, że Rosja w odpowiedzi na unijny zakaz sprzedaży ropy wstrzyma lub znacznie ograniczy przepływy gazu. Z powodu tej niepewności uważamy, że europejskie ceny gazu pozostaną dobrze wspierane w nadchodzącym sezonie grzewczym. 

Europejskie zapasy gazu (% zapełnienia)

źródło: GIE, ING Research

Uderzenie w podaż na Ukrainie i środki protekcjonistyczne na rynkach rolnych

Zakłócenia w ukraińskim eksporcie rolnym pozostają niepokojące dla światowych rynków. Eksport zboża z Ukrainy jest nadal znacząco zakłócony. Eksport nie jest możliwy przez porty, więc zamiast tego widzimy ilości transportowane przez kraje sąsiednie. Jednak ograniczenia przepustowości oznaczają, że ilości te są znacznie niższe niż te, które mogą być wysłane przez porty Morza Czarnego. W ciągu pierwszych 19 dni maja Ukraina zdołała wyeksportować 643 tys. ton zbóż (z czego 96% stanowiła kukurydza), w porównaniu do nieco ponad 1,8 mln ton w maju 2021 r. Prowadzone są działania mające na celu usunięcie blokad ukraińskich portów. Będzie to jednak prawdopodobnie trudne, biorąc pod uwagę, że Rosja będzie chciała przed tym uzyskać pewne ustępstwa. 

Wpływ wojny nie tylko wpłynął na dostawy w sezonie 2021/22, ale będzie miał również skutki długoterminowe, zwłaszcza na produkcję w sezonie 2022/23. Oczekuje się, że produkcja kukurydzy i słonecznika na Ukrainie spadnie odpowiednio o 54% i 37% z powodu mniejszych nasadzeń. Pszenica (której większość była w ziemi przed wojną) również prawdopodobnie ucierpi w sezonie 2022/23, z oczekiwanym spadkiem produkcji o 35% rok do roku.

Oczekiwany spadek podaży pszenicy z Ukrainy, wraz z pewnymi spadkami z innych regionów, oznacza, że oczekuje się, że globalne zapasy pszenicy spadną do najniższego poziomu od 2016/17. Jednakże szacuje się, że ponad 50% globalnych zapasów pszenicy znajduje się w Chinach (i jest mało prawdopodobne, że kiedykolwiek zostaną wyeksportowane). Spojrzenie na zapasy poza Chinami daje lepszy wgląd w to, jak ciasny jest rynek. Przewiduje się, że zapasy pszenicy poza Chinami zakończą rok 2022/23 na najniższym poziomie od 2008/09, co sugeruje, że ceny pszenicy będą nadal na podwyższonych poziomach.

Światowy rynek pszenicy będzie się nadal zacieśniał

Produkcja pszenicy na Ukrainie

Zapasy końcowe pszenicy na świecie vs. Chiny

źródło: USDA, ING Research

Jest oczywiste, że inwazja Rosji na Ukrainę wywołała obawy o bezpieczeństwo żywnościowe. Istnieje bezpośredni wpływ w postaci utraty dostaw z Ukrainy, ale istnieje również wpływ pośredni, gdzie wyższe ceny nawozów mogą mieć wpływ na światowe plony rolne. Rządy będą chciały uniknąć powtórki z Arabskiej Wiosny, której byliśmy świadkami nieco ponad dziesięć lat temu. Dla niektórych jest już za późno. Sri Lanka jest dobrym przykładem tego, jak niedobory żywności już przyczyniły się do niepokojów. Rządy będą naciskać na zapewnienie odpowiednich dostaw żywności i podejmować próby ograniczenia krajowej inflacji, szczególnie na niektórych rynkach wschodzących. Ostatnio widzieliśmy, jak Indonezja na krótko zakazała eksportu oleju palmowego. Indie zaskoczyły rynek zakazem eksportu pszenicy, po czym rząd indyjski nałożył również limit eksportu 10 mln ton cukru w tym sezonie. Malezja z kolei zakazała eksportu kurczaków. Wraz z rosnącymi obawami możemy bardzo dobrze zobaczyć, jak to protekcjonistyczne stanowisko się rozprzestrzenia. W ten sposób powstaje scenariusz, w którym kluczowi importerzy starają się zwiększyć zapasy, podczas gdy niektórzy eksporterzy ograniczają przepływy. Ogólnie rzecz biorąc, byłby to byczy scenariusz dla cen towarów rolnych.

 

 

Materiał źródłowy: Upside risks remain for the commodities complex | Article | ING Think

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.