Koronawirus w nierównomierny sposób wpływa na oszczędności

Codzienne wydatki w czasie pandemii kształtują się inaczej; wielu ma poczucie, że oszczędza trochę więcej i wydaje mniej podczas lockdownu. Gospodarstwa domowe doświadczają jednak rozbieżnych konsekwencji: te, w których gromadzi się oszczędności, prawdopodobnie będą oszczędzać jeszcze więcej, podczas gdy te, w których oszczędzanie nie leży w kręgu zainteresowań, będą prawdopodobnie oszczędzać jeszcze mniej.

Wpływ na zarządzanie pieniędzmi

W obliczu niepewności, jaką niesie za sobą koronawirus, ludzie w całej Europie uważnie kontrolują zasobność portfeli. Wielu z nich zgłasza, że aktywnie zmieniają swoje codzienne wydatki i nawyki związane z oszczędzaniem.

Najnowsza międzynarodowa ankieta ING obejmuje zestawienie odpowiedzi udzielonych przez prawie 26 000 osób z 13 krajów europejskich, zebrane zarówno przed, jak i w trakcie lockdownu nałożonego w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Codzienne zarządzanie pieniędzmi w tym okresie zmieniło się dla wielu ludzi.

Zmiany te będą wynikały zarówno z konieczności, jak i wyboru. Podczas gdy niektórzy stracili pracę i aktywnie ograniczają swoje codzienne wydatki w związku z obniżonymi zarobkami, inni odkrywają, że pod koniec każdego tygodnia zostaje im w kieszeniach więcej pieniędzy tylko dlatego, że nie mają możliwości wyjścia z domu i ich wydawania.

Nierównomierne zmiany

Nawet przy dostrzeganych codziennych zmianach, nie nastąpiły żadne istotne zmiany w średnim, samodzielnie zgłaszanym poziomie oszczędności gospodarstw domowych. Liczba gospodarstw, które zgłosiły brak oszczędności, utrzymuje się na stałym poziomie – 26% w maju 2020 r. w porównaniu do 28% w grudniu 2019 r. Zadajemy to pytanie corocznie od ośmiu lat i wynik stale waha się pomiędzy 25% a 35%.

Wartości zagregowane maskują jednak pewne istotne rozbieżności. Na przykład, istnieje duże prawdopodobieństwo, że 26% gospodarstw domowych, które nie zgłosiło żadnych oszczędności, i 36% gospodarstw, które posiada oszczędności, ale w wysokości mniejszej niż zalecana wartość trzymiesięcznego przynoszonego do domu wynagrodzenia, zadeklaruje teraz, że oszczędza mniej z powodu koronawirusa. Grupa ta jest podatna na niekorzystne wstrząsy finansowe.

Oszczędzanie wspomaga elastyczność finansową, która ma kluczowe znaczenie w obliczu względnej niepewności, takiej jak ta związana z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Komfort oszczędzania nie spadł

Pomimo nierównych skutków finansowych pandemii, samodzielnie zgłaszane zmiany w oszczędzaniu i wydatkach mogły sprawić, że niektórzy czuli się bardziej komfortowo dzięki temu, co zaoszczędzili. Nasze pytania porównujące postawy sprzed i w trakcie COVID-19 wykazały nieznaczny spadek odsetka Europejczyków, którzy twierdzą, że potrzebowaliby albo więcej albo trochę więcej oszczędności, aby poczuć się komfortowo (73% do 68%).

Jednak w niektórych grupach było to odczuwalne bardziej niż w innych. Największa zmiana dotyczyła osób w średnim wieku i pracujących, a więc również zarabiających. Nie jest zaskoczeniem, że grupa, której dochód w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie uległ zmianie, najprawdopodobniej zgłosi komfort finansowy dotyczący poziomu oszczędności.

Tak więc, o ile dla jednych lockdown mógł stanowić okazję do zwiększenia oszczędności, inni ucierpieli finansowo, co miało przełożenie na to, ile mogą odłożyć każdego miesiąca.

Wpływ koronawirusa na finanse gospodarstw domowych mógł być nieunikniony i stanowił kolejną przeszkodę do obrania właściwej strategii dla oszczędzających.

Materiał źródłowy: “Coronavirus unequally impacts savings”

Autor:
Jessica Exton
(Behavioural Scientist)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.