Dobrobyt gospodarstw domowych: Czy potrzebne nam są duże zbiory danych (Big Data)?

Wyobraźcie sobie na moment, że nastąpił ogromny kryzys, w wyniku którego w finansach domowych zapanował chaos. Czy nie byłoby dobrze posiadać jak najwięcej danych, aby stwierdzić, kto potrzebuje pomocy i jak duża miałaby ona być?

Wirtualna konferencja dotycząca Big Data

Jeśli odpowiedź na powyższe brzmi „tak”, zgadzasz się z grupą uznanych ekspertów gospodarczych i finansowych, którzy zebrali się wirtualnie 7 maja dzięki Inicjatywie Myśl o Przyszłości (ang. Think Forward Initiative) i Centrum Badań Polityki Gospodarczej (ang. Centre for Economic Policy Research). Zadaniem było zbadanie, jakie wybrane Big Data – masa informacji zebranych i przechowywanych dzięki technologii — mogą przyczynić się do dobrobytu gospodarstw domowych.
Ogólny wniosek był taki, że pomimo kwestii związanych z prywatnością i przejrzystością, posiadanie wielu szczegółowych informacji o majątku i zobowiązaniach poszczególnych gospodarstw domowych leży w ich interesie, umożliwiając zapewnienie pomocy, kiedy jest im potrzebna.

– Chcemy zrozumieć wrażliwość gospodarstw domowych, – powiedział Martin Flodén, wiceprezes szwedzkiego Riksbank, wyjaśniając potrzeby decydentów w zakresie posiadania Big Data. 

Chociaż ta sesja nie została zwołana bezpośrednio z powodu pandemii COVID-19, globalny kryzys zdrowotny stanowił bardzo trafne tło. O ile lepsze mogłyby być reakcje decydentów, gdyby posiadali dane pozwalające im zrozumieć zróżnicowane potrzeby poszczególnych gospodarstw domowych?

– Aby dobrze skierować wsparcie (w przypadku katastrofy), musimy wiedzieć, kto stracił dochody i komu brakuje środków na taki wypadek, – powiedział w swoim wystąpieniu John Campbell, profesor z Uniwersytetu Harvarda, wczesny zwolennik badań ekonomicznych nad finansami gospodarstw domowych.
Campbell odnosił się do „surowego” podejścia zawartego w niedawnej amerykańskiej Ustawie CARES [Coronavirus Aid, Relief, and Economic Security Act – Ustawa o pomocy, wsparciu i bezpieczeństwie gospodarczym w świetle pandemii koronawirusa], która miedzy innymi przyznaje każdemu dorosłemu obywatelowi USA osiągającemu skorygowany dochód brutto poniżej 150 000 dolarów kwotę 1 200 dolarów niezależnie od tego, czy pomocy potrzebują z powodu pandemii.
Brak szczegółowych danych o gospodarstwach domowych sprawia, że ustawa jest rozrzutna, aczkolwiek ma na celu zarówno ogólne pobudzenie konsumpcji, jak i zapewnienie wsparcia.

W podobnym duchu Gianluca Violante, profesor ekonomii z Uniwersytetu Princeton, powiedział, że blokada w wyniku pandemii ma wpływ na zatrudnienie na wiele zróżnicowanych sposobów. Nauczyciel w liceum i stewardessa mogą mieć podobne roczne dochody w wysokości około 50 000 dolarów, ale ten pierwszy ma możliwość pracy wirtualnej, a stewardessa nie.

Kolejny raz, posiadanie Big Data mogłoby pomóc lepiej skierować wsparcie.

Przyglądając się wcześniejszym kryzysom, Violante zauważył ponadto, że rządy przeprowadziły testy warunków skrajnych wobec banków, aby przekonać się, jak sobie poradzą w trakcie poważnego kryzysu.
– Czego brakuje w tej polityce, to testy warunków skrajnych dotyczące gospodarstw domowych, – powiedział. – Potrzebne są często aktualizowane dane o bilansach gospodarstw domowych.

Przytaknął mu Flodén. Powiedział, że taki bank centralny jak jego miał trudności z oceną ryzyka i wypracowaniem skalibrowanej polityki bez danych o majątku i zobowiązaniach gospodarstw domowych.
I rzeczywiście, Riksbank zwrócił się do legislatury o wznowienie zbierania takich danych, co zostało zaniechane w roku 2007, kiedy zlikwidowano szwedzki podatek majątkowy.

Co trzeba zrobić?

Termin Big Data jest używany do opisania zbierania informacji na niespotykaną wcześniej skalę, co nastąpiło wraz z pojawieniem się technologii cyfrowej. Jeszcze w roku 2010, ówczesny Prezes Google – Eric Schmidt stwierdził, że chociaż „w okresie od powstania cywilizacji do roku 2003” zebrano pięć eksabajtów (czyli pięć kwintylionów bajtów), to tyle właśnie danych zbiera się w ciągu dwóch dni.

Z całą pewnością ta ilość znacznie się zwiększyła, a sposób wykorzystania tych informacji stał się kluczową kwestią dla rządów, decydentów, instytucji finansowych i przedsiębiorstw, co zostało podkreślone w unijnym Ogólnym Rozporządzeniu o Ochronie Danych (RODO), które weszło w życie dwa lata temu.

Shiler Khedri, Globalny Dyrektor ds. Danych w ING stwierdziła, że nie ma teraz nic szczególnie nowego w kwestii wykorzystania danych i technologii; nowością jest rosnąca jakość danych i dalszy sposób ich wykorzystania.
Powiedziała Ona, że istnieje wiele korzyści – na przykład umożliwienie dostosowania polityki w czasie rzeczywistym lub umożliwienie bardziej przejrzystych definicji i przewidywania ryzyka. Ale pojawiły się także problemy i to nie tylko natury etycznej.
– Musimy być świadomi i bardzo ostrożni, jak zbieramy dane, – powiedziała Khedri.

Uczestnicy konferencji przyznali, że kwestie przejrzystości i prywatności związane z Big Data są nierozerwalnie związane z tą sesją, ale przede wszystkim wyrazili zainteresowanie pozytywnymi sposobami ich wykorzystania w odniesieniu do pomocy i ochrony gospodarstw domowych.

Dla profesora Violante z Princeton, obejmowało to możliwość monitorowania kruchej sytuacji finansowej, docelowych interwencji w ramach polityki oraz oceny skuteczności tych interwencji. Dla profesora Campbella z Uniwersytetu Harvarda, takim pozytywnym sposobem jest reakcja na katastrofy, skuteczne skierowanie uwagi na konsumpcję w czasach trudności gospodarczych oraz zapewnienie, że przepisy finansowe są odpowiednie dla zróżnicowanej sytuacji gospodarstw domowych.
– Powinniśmy unikać uniwersalnych regulacji, – mówi Campbell, podkreślając zróżnicowanie gospodarstw domowych na całym świecie.

Przewodniczącym konferencji był Paulo Sodini, dyrektor szwedzkiego Krajowego Ośrodka Danych Instytutu House of Finance, były wiceprezes Riksbanku i wyższy urzędnik szwedzkiego ministerstwa finansów. Wprowadzenie wygłosił Mark Cliffe, globalny dyrektor działu New Horizons Hub w ING.

Materiał źródłowy: “Household Welfare: Do We Need Big Data?”

Autor:
Jeremy Gaunt
(freelance British journalist)

Czy podobał Ci się ten artykuł?
Sending
User Review
0 (0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.