(cz.2) Jaki jest prawdziwy stan wydatków detalicznych w Wielkiej Brytanii? (Retail Think Tank)

Główny ekonomista ING, James Knightley, jest członkiem RTT (Retail Tank Think).
Oto co sądzi o stanie wydatków detalicznych:

Istnieje hipoteza, że od czasu globalnego kryzysu finansowego gospodarstwa domowe odeszły od kupowania „rzeczy” skupiając się bardziej na kupowaniu „doświadczeń”, a ta strukturalna zmiana zachowania tłumaczy ból odczuwany przez detalistów.

Jako ekonomista moim pierwszym punktem kontaktowym, gdy patrzę na zmiany w relatywnych wydatkach, jest raport o inflacji cen konsumpcyjnych. Tutaj widzimy szereg czasowy wag różnych towarów i usług, na które „typowa” osoba w Wielkiej Brytanii wydaje pieniądze.

Od końca lat osiemdziesiątych nastąpiła znacząca zmiana w zachowaniach związanych z wydatkami – z towarów na usługi. W 1988 r. Towary stanowiły 71% koszyka. Dziś jest to zaledwie 52%. W dużej mierze odzwierciedla to rosnący odsetek wydatków na wynajem mieszkań (nie uwzględniono mieszkań zajmowanych przez właścicieli) oraz wzrost udziału wydatków na „różne usługi”, takie jak usługi osobiste, prawne, finansowe i społeczne (w tym emerytalne).

Jednak zmiana ta znacznie zwolniła od czasu kryzysu finansowego. W 2007 r. Towary stanowiły 54,7% w porównaniu z 51,9% obecnie. Żywność, alkohol i tytoń spadły z 14,6% do 14%, głównie z powodu tytoniu. Mieszkalnictwo i media wzrosły z 11,5% do 13%, odzwierciedlając rosnące czynsze jako odsetek wydatków gospodarstw domowych. Transport utrzymywał się na stałym poziomie nieco ponad 15% (wzrost wykorzystania, ale spadające ceny biletów lotniczych i taksówek).

Jeśli chodzi o specyfikę „rzeczy” w porównaniu z „doświadczeniami”, istnieją pewne interesujące zmiany. Odzież i obuwie wzrosły w rzeczywistości z 6,2% do 6,7%, głownie za sprawą obuwia. Jednak wydatki na zakupy audiowizualne spadły z 2,9% do 2%, meble i sprzęt gospodarstwa domowego spadły bardzo nieznacznie do 6,5% z 6,8%. Gry, zabawki, ogród i zwierzęta utrzymały 3,7%.

Wydatki na „duże dobra trwałego użytku do rekreacji i kultury” wzrosły z 0,9% do 1,7%, głównie dzięki wydatkom na samochody kempingowe i łodzie! To wydaje się być częścią przejścia na „doświadczenia”. Wyjazdy zorganizowane spowodowały jedną z największych zmian, z 2,9% do 4,3% wydatków, podczas gdy usługi zakwaterowania wzrosły z 1,9% do 2,6%. Pojawiły się jednak też gorsze wyniki w innych „doświadczeniach”. Na przykład „usługi gastronomiczne” spadły z 11,9% do 9,5%, a restauracje, stołówki i dania na wynos odnotowują spadek względnych wydatków.
Ogólnie rzecz biorąc, wydaje się, że nastąpiło nieznaczne przesunięcie w kierunku „doświadczeń” od „rzeczy”. Jest to dość niepewne stwierdzenie i wyraźnie widać, że w obu grupach są zwycięzcy i przegrani.

Biorąc pod uwagę stosunkowo niewielkie zmiany w zachowaniach związanych z wydatkami oraz fakt, że „tort do podziału” wydatków konsumenckich znacznie urósł (wydatki konsumpcyjne wzrosły o 14% w ujęciu realnym i 46% w ujęciu nominalnym od 2007 r.) Nie można tego przypisać jako główny czynnik powstrzymując sprzedaż detaliczną w Wielkiej Brytanii. Wydaje się, że problem leży bardziej ogólnie w innych kwestiach strukturalnych, takich jak internet / czynsze / podatki / wydatki parkingi i zarządzanie.

Autor : James Knightley (Chief International Economist)
James Knightley is the Chief International Economist in New York. He joined the firm in 1998 in London and has been covering G7 and Western European economies. He studied economics at Durham University, UK.

Źródło materiału (EN) : “Retail Think Tank: What is the true state of retail spending?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.