Podejmowanie ryzyka może być dochodowe, ale jak bardzo jesteśmy skłonni do ryzyka?

Ludzie podejmują ryzyko przy decyzjach związanych z zarządzaniem swoimi pieniędzmi. Większość chce mieć pewność, że ich pieniądze będą rosnąć, ale boją się możliwości poniesienia strat. To dlatego, że wynik ich decyzji jest zazwyczaj niepewny.

Kiedy przychodzi do inwestowania, każda decyzja wiąże się z pewnym stopniem ryzyka. Inwestycje w akcje, obligacje i fundusze inwestycyjne mogą utracić na wartości – nawet całą ich wartość – jeśli pogorszą się warunki rynkowe.

Nawet konserwatywne podejście do inwestycji w postaci lokat bankowych może prowadzić do strat, jeśli wysoka inflacja przewyższy stopę oprocentowania lokaty. Oznacza to, że chociaż będziemy zarabiać na swoich oszczędnościach to stopa zwrotu nie nadąży za rosnącymi kosztami towarów i usług. Jest to tak zwana strata realna.

Richard Nixon, którego ryzykowne zachowanie kosztowało urząd prezydenta, był jednym z wielu, którzy podsumowali ten podwójny aspekt ryzyka mówiąc:
         „Jeśli nie podejmiesz żadnego ryzyka, nie poniesiesz porażek.
          Ale jeśli nie ryzykujesz, nie wygrywasz. ”

Zysk czy strata?

Ale czy naprawdę jesteśmy skłonni do ryzyka? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy przyjrzeć się jak ludzie podejmują decyzje pomiędzy alternatywnymi inwestycjami o niepewnych wynikach.

Ludzie podejmują decyzje w oparciu o ich oczekiwania dotyczące straty lub zysku porównując do tego ile mają teraz pieniędzy. Ważnym elementem jest idea awersji do strat. Są bardziej zainteresowani utratą tego co już mają, niż tym co mogą zyskać. Ma to wpływ na osobiste decyzje finansowe. Biorąc pod uwagę możliwość wyboru równego prawdopodobieństwa, poszczególne osoby będą wybierać zachowanie swojego istniejącego majątku, zamiast podejmować ryzyko, które może prowadzić do zwiększenia posiadanych funduszy. Inną strategią, którą ludzie podejmują w celu zarządzania ryzykiem, jest szukanie bezpieczeństwa w liczbach.
Tak jak antylopa pozostaje ze swoim stadem, aby zminimalizować ryzyko ze strony drapieżnika, tak inwestorzy kupują jak rynek rośnie, bez względu na to, czy są to akcje, czy nieruchomości. Natomiast spieszą się ze sprzedażą, gdy inni zaczynają sprzedawać. Niebezpieczeństwo polega na tym, że chociaż ludzie myślą o minimalizacji ryzyka podążając za innymi inwestorami, to panika może podnieść cenę aktywów do poziomu niemożliwego do utrzymania. W tym momencie zwykle bańka pęka doprowadzając do spadku cen, który pozostawia inwestorów z poważnymi stratami.

Zbieranie akcji

Niezależnie od tego, czy robimy to świadomie, każdego roku podejmujemy ryzyko związane z naszymi pieniędzmi. Przykładowo do kwietnia 2018 około 2,8 miliona Brytyjczyków zainwestowało 28,7 miliarda funtów w Niezależne Konta Oszczędnościowe (ISA) oparte na akcjach i udziałach w zysku. Podczas gdy zyski z ISA nie podlegają opodatkowaniu, inwestorzy mogą nadal ponosić straty, jeżeli akcje w portfelu ISA spadną na wartości.

Wielu pracowników wpłaca na programy emerytalne. Większość tych programów opiera się na inwestycjach w akcje i obligacje, które mogą wzrosnąć lub spaść do czasu przejścia inwestora na emeryturę. Nazywa się to składką zdefiniowaną (DC) i oznacza, że pracownik musi ponosić ryzyko spadku wartości. Alternatywą jest system określonych świadczeń (DB), w którym pracodawcy podejmują większe ryzyko. Zobowiązują się do płacenia określonej rocznej emerytury w zależności od liczby przepracowanych lat. Tylko 1,3 mln osób w Wielkiej Brytanii aktywnie uczestniczyło w systemie DB sektora prywatnego w 2016, w stosunku do 3,7 mln w 2005 r. Dla porównania 12,6 mln osób uczestniczyło w systemach DC, czyli o ponad 400% więcej niż w 2010 r. Oznacza to, że ryzyko przeniosło się z pracodawców na pracowników.

Akcje i udziały

Niektórzy inwestorzy podejmują większe ryzyko, kupując tylko określone akcje. Ich zdaniem będą podnosić wartość lub przynosić zdrowe dochody w postaci dywidend (coroczna wypłata dla akcjonariuszy w zależności od wyników spółki). Zgodnie z nowoczesną teorią portfela, w pełni racjonalni inwestorzy, którzy chcą uniknąć ryzyka, powinni posiadać dobrze zdywersyfikowane portfele akcji.

Naukowcy uważają jednak, że inwestorzy podlegają nieświadomym uprzedzeniom, które prowadzą ich do nierozsądnych decyzji. Główne niebezpieczeństwo polega na ludzkim instynkcie zaufania do naszych zdolności i osądu. Możemy paść ofiarą nadmiernego zaufania do naszych umiejętności. Możemy mylnie zakładać, że nasze dobre decyzje wynikały raczej z naszych własnych zdolności niż z szczęścia lub innych czynników. Jedną z pojawiających się alternatyw jest robo-inwestowanie. Używanie maszyn do udzielania porad finansowych może usunąć ludzkie uprzedzenia i obniżyć koszty decyzji finansowych. Jakkolwiek budzi to obawy, strat dla inwestorów w przypadku usterki technologicznej lub jeśli sztuczna inteligencja nie zinterpretuje prawidłowo swoich założeń.

Zarządzanie ryzykiem

Nawet jeśli nie podejmujemy ryzykownych decyzji dotyczących naszego kapitału to musimy uporać się z ryzykiem, że może się zdarzyć coś potencjalnie finansowo rujnującego. Przykładowo możemy ulec wypadkowi lub nasz dom może spłonąć z przyczyn od nas niezależnych. Niewielu chce przyjąć te ryzyka, ponieważ oznaczałoby to pokrycie kosztów z własnych aktywów. Większość ludzi woli zminimalizować wpływ tego ryzyka poprzez wykupienie polisy ubezpieczeniowej.

Kupując ubezpieczenie na życie możemy również ograniczyć ryzyko związane z finansami swojej rodziny z powodu śmierci lub obrażeń, które uniemożliwiłyby nam pracę. We wszystkich tych przypadkach ludzie decydują się zapłacić stosunkowo niewielką sumę, zamiast ryzykować znacznie większe straty finansowe w przyszłości. Inwestorzy muszą zdawać sobie sprawę, że nie mogą wyeliminować ryzyka, ale mogą podjąć kroki w celu zminimalizowania narażenia na ryzyko konsekwencjami jego wystąpienia.

Materiał źródłowy: “Taking chances can be lucrative, but how risky are we really?”

Czy uważasz, że ten artykuł był interesujący?
Sending
User Review
0 (0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.