Stosunkowo ryzykowne czy bardzo bezpieczne?

Bądź rozsądny w żonglowaniu inwestycjami.
Kontekst ma ogromne znaczenie przy podejmowaniu decyzji o rozłożeniu ryzyka inwestycyjnego ­– mówi Chris Dillow

Tak naprawdę nie ma bezpiecznego miejsca lokowania środków. Lokaty w nawet najlepiej zabezpieczonych bankach o mocnej pozycji wiążą się z ryzykiem inflacji, czyli niebezpieczeństwem, że Twoje środki będą tracić na wartości wraz z wzrostem cen oraz z ryzykiem reinwestowania tj. że stopy procentowe będą dalej spadać.

Ryzyko inwestycyjne stanowi zagrożenie dla nawet najbezpieczniejszych obligacji. Ceny złota również znacznie się wahają. Jedyną naprawdę bezpieczną inwestycją są odporne na inflację obligacje, z terminem zapadalności przypadającym wtedy, gdy potrzebujesz środków.

Nie jest to zbyt przydatne rozwiązanie. Większość z nas nie wie kiedy będziemy potrzebować gotówki: kiedy stracimy pracę? Kiedy Twój samochód wreszcie odmówi posłuszeństwa? A nawet jeżeli wiemy, że będziemy potrzebować pieniędzy danego dnia, to obligacje powiązane z indeksami gwarantują jedynie, że stracisz pieniądze ponieważ, przynajmniej w Zjednoczonym Królestwie (UK), często oferują ujemne realne stopy zwrotu.

Dokonaj wyboru

Może się zatem wydawać, że wszystkie aktywa są ryzykowne. To nie całkiem prawda. Należy pamiętać o podstawowej zasadzie inwestowania, o której się często zapomina: to co ma znaczenie, to Twój portfel jako całość. Musisz wziąć pod uwagę wszystkie swoje aktywa i źródła dochodu. Kiedy to zrobisz, prawdopodobnie zauważysz, że aktywa niektórych są rzeczywiście bezpieczniejsze.

Przykładowo osoby, które przeszły na emeryturę, która jest powiązana ze wskaźnikiem inflacji mają bezpieczniejsze źródło dochodu. Praca również może być stosunkowo bezpiecznym aktywem: Twój kapitał ludzki może być formą majątku, w równym stopniu, co Twoje aktywa finansowe.

Jeżeli spojrzymy na to z perspektywy całego portfela, to również pozostałe osoby mogą mieć bezpieczniejsze aktywa. Przykładowo, obligacje są jak ubezpieczenie samochodu. Na obu prawdopodobnie stracisz pieniądze. Ale też obie te opcje prawdopodobnie opłacą się w kryzysowym momencie ­– czy to w przypadku wypadku samochodowego, czy też krachu na giełdzie.

Pamiętaj o podstawowej zasadzie inwestowania, o której się często zapomina: 
to co ma znaczenie, to Twój portfel jako całość.

 

Zamów bezpłatny newsletter, a będziesz otrzymywał na swojego maila ciekawe artykuły o inwestowaniu.

Porównaj bądź przeciwstaw

Jeżeli będziemy patrzeć na to z wąskiej perspektywy, to ubezpieczenie samochodu i obligacje wydadzą się złym pomysłem. Jednak w porównaniu z innymi aktywami, nie są. Zakup ubezpieczenia samochodu jest bezsensowny, jeżeli nie masz samochodu, ale zazwyczaj całkiem rozsądny, jeżeli posiadasz auto.

Podobnie, obligacje same w sobie mogą wydawać się złą inwestycją, ale mają sens jeżeli będą zabezpieczeniem przed spadkami na giełdzie. To samo odnosi się do lokat bankowych, które chronią nas przed ewentualnym spadkiem cen i wartości zarówno akcji i obligacji.

A takiej możliwości nie wolno wykluczać. Jeżeli inflacja w Stanach Zjednoczonych wzrośnie bardziej niż przewidywano, w wyniku czego Rezerwa Federalna podniesie stopy procentowe, zarówno obligacje jak i akcje mogą odnotować spadki. To samo dotyczy złota, które samo w sobie jest aktywem o zmiennej wartości, może jednak pomóc rozłożyć ryzyko. Może zachować wysoką cenę w przypadku poważnych problemów politycznych lub rosnącej inflacji na świecie, a także w sytuacji dalszego spadku realnych stóp procentowych.

Dla inwestorów również waluty obce mogą stanowić bezpieczne aktywo. Ceny walut zazwyczaj spadają podczas kryzysu finansowego, ponieważ inwestorzy uważają je za ryzykowne aktywa i pozbywają się ich, gdy robią się nerwowi. Inne waluty mogą się umacniać wraz ze spadkiem cen nieruchomości w danym państwie. Oznacza to, że mogą stanowić swoiste zabezpieczenie.

Bezpieczniejsze dla niektórych

Przykładowo, nieruchomości w Zjednoczonym Królestwie mogą być dla niektórych stosunkowo bezpiecznym aktywem. Zamożni Rosjanie i środkowowschodni inwestorzy przez lata nabywali nieruchomości w Londynie, traktując je jako potencjalną bezpieczną przystań. Niektórzy traktują posiadanie nieruchomości zagranicą jako miejsce potencjalnej ucieczki, w sytuacji, gdy sytuacja polityczna w ich rodzimym kraju staje się niekorzystna lub niebezpieczna.

Podsumowując, bardzo niewiele aktywów jest całkowicie bezpiecznych samych w sobie, a żadne nie zapewniają równocześnie bezpieczeństwa i godziwych zysków. Mimo to wiele z nich oferuje prowizoryczne częściowe zabezpieczenie przed pewnymi ryzykami. Zatem, dywersyfikacja może pomóc osiągnąć racjonalny poziom bezpieczeństwa inwestycji.

Czasem truizmy się sprawdzają: nie należy wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka.

 

 

Materiał źródłowy : „Relatively risky or safe as houses? Juggle investments wisely”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.