Spread isn’t your friend

      Kredyt walutowy (najczęściej hipoteczny) wiąże się z ryzykiem zmiany kursu waluty, w której jest udzielany. Ryzyko te dotyczy przede wszystkim kredytobiorcy. Jednak również banki w sytuacji dużej zmienności kursów walut muszą wziąć na siebie ryzyko spełnienia wymogów kapitałowych.

      Kolejnym zagadnieniem związanym z kredytem walutowym jest tzw. spread. Według definicji spread walutowy – jest to różnica pomiędzy kursem kupna, a kursem sprzedaży waluty w banku, przeznaczonej na spłatę raty kredytu (np. CHF/PLN) w kwotowaniu w banku lub kantorze. Kurs kupna to cena po jakiej daną walutę bank może kupić od klienta, a kurs sprzedaży określa za ile daną walutę możemy kupić od banku. Oczywiście ten pierwszy kurs jest zawsze niższy od kursu po jakim bank oferuje nam daną walutę.

      W przypadku kredytów hipotecznych jest to o tyle ważne, że kredyt w walucie obcej jest wypłacany po kursie kupna, a spłacany po kursie sprzedaży. W tym samym dniu mamy więc do spłaty więcej o koszt spreadu walutowego (zwykle 4-5 proc. od całej kwoty kredytu). Z drugiej strony spread to automatycznie zarobek banku, w zamian za zaoferowanie klientowi możliwości kredytowania w walucie obcej. Ryzyko wynikające ze zmienności kursów walut możemy ograniczyć np. poprzez zajęcie krótkiej pozycji na rynku instrumentów pochodnych na waluty. W tej sytuacji pozostaje kwestia, czy zabezpieczać całą wartość zaciągniętego kredytu, czy tylko np. kilka najbliższych rat.

     Z założenia kredyty walutowe zazwyczaj oferują klientowi niższe oprocentowanie wynikające z niższego poziomu stóp procentowych w krajach rozwiniętych. Ten dodatkowo nazwijmy to „zysk” dla klienta nie jest jednak wolny od ryzyka. Niekorzystna zmiana kursu waluty (wzrost kursu) powoduje, że rata wyrażona w złotych wzrasta. Kredytobiorcy, który pożyczyli od banków pieniądze w franku szwajcarskim, z taką sytuacją zmagają się od połowy 2008 r. Wybuch światowego kryzysu finansowego spowodował wzrost ryzyka i ucieczkę inwestorów w kierunku pewniejszych walut, do których w Europie należy właśnie frank szwajcarski. Automatycznie przy rosnących ratach kredytowych klientów, pojawiły się naciski na obniżenie wspomnianych spreadów. Pomysł ten lobbują przede wszystkim politycy, ze szczególnym nasileniem w okresach przedwyborczych.

     W tej sytuacji wydaje się, że sensownym rozwiązaniem byłoby nałożenie na banki limitów spreadów. Podobny ruch wykonał w zeszłym roku rząd węgierski, gdzie kredyty walutowe obowiązkowo muszą być spłacane po kursie banku centralnego. W przeszłości w Polsce w tym samym celu wprowadzono tzw. ustawę antylichwiarską, ograniczającą oprocentowanie kredytów.

 Mariusz Puchałka
Analityk giełdowy

 

Niniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.

3 komentarzy

  1. avatar

    Jedynym rozwiązaniem jest pozyskanie waluty poza bankiem, która później będzie przeznaczona na spłatę kredytu. Jednak należy pamiętać, że kupując walutę w kantorach, nie uniknie się spreadu. Może być on niższy, ale niekoniecznie. Nagły wzrost zainteresowania tą walutą może wpłynąć na wysokość kursów. Może się zdarzyć, że przy zwiększonym popycie, bez wzrostu podaży, kursy kantorowe wzrosną, co spowoduje, że opłacalność takich transakcji będzie niewielka, a dotychczasowy sposób obsługi okaże się korzystniejszy. Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że osoby, które wybiorą zakup waluty poza bankiem, narażone będą na ryzyko związane z przewozem gotówki lub dodatkowe koszty(np. prowadzenie dodatkowego rachunku w walucie obcej). Warto też rozważyć negocjacje kursu walutowego w banku, który udzielił kredytu.
    Pocieszającą wiadomością jest to, że frank szwajcarski jest mocno przewartościowany w stosunku do złotówki, a sytuacja w Grecji pomału normalizuje się, dlatego powinny przyjść lepsze czasy dla kredytobiorców.

  2. avatar

    osobiście nadwyżkę spreadu mojego banku ponad średnią traktuję jako miarę jego zachłanności;)

  3. avatar

    Ciężko jest z tymi kredytami walutowymi. Z jednej strony nie da się przewidzieć kursu waluty, z drugiej natomiast chciwość banków w postaci wysokich spread’ów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.