Wyłowić dywidendę

            W najbliższym kwartale wiele spółek decydować będą o wypłacie dywidendy. Dodatkowy zarobek cieszy oko każdego inwestora, niektórzy na spółkach regularnie dzielących się zyskiem opierają swoje strategie inwestycyjne. Czy na GPW taka taktyka się sprawdza? 

            Z perspektywy inwestora długoterminowego sprawa jest w zasadzie prosta. Inwestycja w akcje spółki regularnie wypłacającej dywidendę jest interesująca z kilku powodów. Po pierwsze, pieniądze z dywidendy są dodatkowym profitem powiększającym podstawowy zarobek pochodzący ze wzrostu kursu. Ponieważ zaś dla firmy dywidenda jest częścią zysku z roku poprzedniego, spółka ją wypłacająca musiała ów zysk wypracować, co jest dowodem na jej dobrą kondycję. Ten aspekt jest szczególnie ważny, jeśli dywidendy, a więc i zyski pojawiają się regularnie. To przesłanka, iż spółka ma silne i zdrowe fundamenty oraz jest dobrze zarządzana.

            Na rynkach rozwiniętych dzielenie się zyskami z akcjonariuszami to standard. Na GPW spółek dywidendowych wciąż jest stosunkowo niewiele, ale ta liczba stale rośnie, czemu sprzyja poprawa sytuacji gospodarczej, przekładająca się na wzrost zysków firm. Jak dotąd wypłatę dywidendy zadeklarowało ok. 60 spółek, część z nich ma ściśle określoną  politykę dywidendową. Od nowego roku mamy też narzędzie, które zwiększy szansę wyłapania złotej  rybki w ławicy spółek obecnych na GPW. To indeks WIGdiv grupujący trzydziestkę firm, które dywidendy wypłacają regularnie. Znalazły się w nim spółki o najwyższej stopie dywidendy, które w ciągu ostatnich pięciu wypłaciły ją co najmniej trzykrotnie. Przyjrzyjmy się niedługiemu jeszcze okresowi notowań tego indeksu na tle szerokiego rynku reprezentowanemu przez WIG:

div - 010411

            Z wykresu wynika, iż spółki dywidendowe biją rynek, potwierdzają to też liczby. Od początku roku do końca marca WIGdiv powiększył swoja wartość o równe 4%, w tym samym czasie WIG urósł tylko o 2,6%, a większość spółek dopiero w nadchodzącym kwartale będzie przyznawać prawo do wypłaty premii z zeszłorocznego zysku. To poświadcza, iż spółki dywidendowe są kuszącą propozycją dla lokaty kapitału i wśród inwestorów długoterminowych na zachodzie strategia taka cieszy się dużą popularnością.

             A co w przypadku czystej spekulacji opartej na próbie szybkiego zarobienia dzięki dywidendom? Dywidenda jest wypłacana wszystkim akcjonariuszom, którzy posiadają akcje spółki w dniu przyjętym jako dzień ustalenia prawa do dywidendy. Rozliczenie transakcji na GPW następuje po trzech dniach od jej zawarcia, stąd akcje trzeba zakupić trzy sesyjne dni wcześniej, niż data określona jako „dzień ustalenia prawa do dywidendy” (jeśli np. dniem tym będzie 14 kwietnia, to akcje musimy kupić najpóźniej 11 kwietnia). W ten sposób nabierzemy prawo do dywidendy, a akcje sprzedać możemy już następnego dnia (w tym przypadku 12 kwietnia). Trzeba jednak pamiętać o tym, iż cena odniesienia zostanie obniżona o wysokość dywidendy.

             Sprawdźmy, czy stosując strategię łapania dywidend w zeszłym roku można było na GPW zarobić. Skupmy się na największych spółkach. Z pośród tych, które obecnie tworzą indeks WIG20, dywidendy w zeszłym roku wypłaciło 12. W swoich obliczeniach pominiemy czeski CEZ, ponieważ tam dywidendy płacone były w koronach, co komplikuje obliczenia. Czas posiadania akcji skróćmy ekstremalnie, tzn. kupujemy akcje na zamknięcie ostatniej sesji, kiedy notowane są jeszcze z prawem do dywidendy i sprzedajemy zaraz na otwarciu następnego dnia.

 div - 010411 (2)

            Na pierwszy rzut oka wygląda, iż w zeszłym w zeszłym roku taka strategia sprawdziła się w przypadku 9 na 11 spółek (81,8%). Brzmi to całkiem zachęcająco. Jeśli jednak uwzględnimy prowizje maklerskie (ok. 0,8% wartości akcji w sumie za kupno i sprzedaż) to sprawa przedstawia się już mniej ciekawie. Wprawdzie nadal aż w przypadku 8 spółek (73%) bylibyśmy na plusie, ale w kilku przypadkach, zyski byłyby już tylko symboliczne. Co jednak ważniejsze, przeciętna stopa zwrotu dla wszystkich spółek wyniosłaby –0,01%. To oznacza, iż jeśli próbowalibyśmy złowić każdą dywidendę z WIG20, to wyszlibyśmy niemal dokładnie na zero, a to mija się z celem.

2 komentarzy

  1. avatar

    Moim zdanie wypłacanie dywidendy nie dla wszystkich spółek wychodzi na dobre np. ASSECOPOL prawie regularnie wypłaca a kurs po mimo dobrych wyników stale spada. Lepiej przeznaczyć zysk na skup akcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.