Wolniej i nadal za wolno

       W USA w 2011 r. PKB prawdopodobnie będzie rósł wolniej niż w 2010 r. Trudno jednak na tą chwilę o dokładniejsze prognozy, gdyż ekonomiści muszą uporać się z dużą ilością zmiennych dotyczących prowadzonej dalszej polityki pieniężnej FEDu i systemu podatkowego. A co w tej sytuacji z zyskami spółek?

       Dla przykładu Komisja Europejska szacuje spadek tempa wzrostu gospodarki za Oceanem do 2,1% w 2011 r. z 2,7% w 2010 r. Możliwe jest niewielkie przyśpieszenie w kolejnym roku. Natomiast Morgan Stanley oczekuje, że wzrost PKB wyniesie 2,9%, czyli taki sam jak 2010 r. Bardziej ostrożny w swoich prognozach jest również Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który prognozuje, że amerykański PKB w 2011 r. wzrośnie o 2,2%, po 2,7% w 2010 r.

       Jako powód niższych prognoz podaje się przede wszystkim nieciekawą sytuację na rynku pracy. To właśnie rynek pracy dotychczas stanowił kluczowe koło zamachowe tamtejszej gospodarki. Bardziej komfortowa sytuacja amerykańskiego społeczeństwa w poprzednich okresach po kryzysie, zawsze przekładała się na wyższe wydatki konsumenckie i w kolejności na wyższy popyt na produkty i usługi firm, a co za tym idzie wyższe PKB całej gospodarki.

      Ten kryzys był jednak inny. Bardziej dotkliwy, gdyż dotyczył załamania w sektorze finansowym.

      Amerykanie nie mogą być również zadowoleni z sytuacji na rynku nieruchomości. Po trudnym okresie spadków cen nieruchomości w latach 2007-2009 r., spora część społeczeństwa posiada kredyty hipoteczne, których wartość jest wyższa od aktualnej wyceny nieruchomości. Taki stan rzeczy zniechęca do aktywności na tym rynku, a co za tym idzie ogranicza również aktywność konsumencką w pozostałych obszarach życia codziennego.

     Czy wystarczą dotychczas zastosowane pakiety stymulacyjne? Stopy procentowe za Oceanem od dłuższego czasu utrzymywane są praktycznie na zerowym poziomie. FED nie ma więc w tym zakresie pola do manewru. Dotychczasowy brak presji inflacyjnej skłania władze centralne do stymulowania gospodarki poprzez skupowanie z rynku obligacji skarbowych za dodrukowywane pieniądze. Zatwierdzone zostały również inne sposoby wspierania gospodarki i rynku pracy. W grudniu prezydent Barack Obama zatwierdził program przedłużający na dwa kolejne lata obowiązywania ulg podatkowych dla wszystkich Amerykanów (wcześniej postulowano ulgi tylko dla najbiedniejszych). Jak wynika jednak z ostatnich raportów FEDu, dotychczasowe działania nie przyniosły jeszcze oczekiwanych rezultatów. Szacuje się, że po okresie kryzysowym dopiero wzrost gospodarczy rzędu 5-7% mógłby rozruszać rynek pracy. Trudno jednak w obecnych uwarunkowaniach na taki optymizm, gdyż amerykański konsument skarcony skutkami kryzysu, w ostatnich latach stał się bardziej ostrożny w ocenie swoich możliwości finansowych.

      Oczekiwania związane z rozpoczętym właśnie sezonem publikacji wyników finansowych za IV kw. 2010 r. są umiarkowanie pozytywne. Według analityków, ostatnie 3 miesiące ub. r. pozwoliły spółkom kontynuować tendencję wzrostową w zakresie wypracowywanych zysków (dostępne są prognozy dotyczące zysku na akcję spółek wchodzących w skład indeksu S&P500). Dołek w zakresie zysków wyznaczony był w IV kw. 2008 r., kiedy to EPS dla spółek z indeksu S&P500 był nieznacznie ujemny. Kolejne kwartały przyniosły dynamiczną poprawę, którą obserwowaliśmy do II kw. 2010 r. Druga połowa ub. r. to wprawdzie również wzrost zysków spółek, ale o wyraźnie niższej dynamice. Dylematy posiadaczy akcji dodatkowo powoduje zestawienie wspomnianej obniżającej się dynamiki wzrostu zysków spółek z wysokimi poziomami indeksów, które zostały wyciągnięte w górę głównie za sprawą nadpłynności na rynkach finansowych. Wydaje się, że czynniki fundamentalne tym samym mogą w pewnym momencie zacząć ciążyć rynkowi.

 

Mariusz Puchałka
Analityk giełdowy

 

 

Niniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.

4 komentarzy

  1. avatar

    Gospodarka amerykańska po okresie kryzysu nadal znajduje się w fazie umiarkowanego wzrostu. Zobaczymy, że Amrykanie zaczna więcej wydawać. Pewnie Ben cos wymysli, aby utrzymac gieldowe indeksy.

  2. avatar

    Pakiety stymulacyjne sie rozrastaja, a wraz z tym deficyt i zadłużenie Czy ta droga dokąś prowadzi, czy za niedługo to Chiny bedą gospodarką nr 1?

  3. avatar

    jakos nie potrafia rozruszac tego rynku pracy, ekonomii oszukac sie nie da

  4. avatar

    nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, kryzys może nauczy coś Amerykanów, że nie można się zadłużać w nieskończoność

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.