Coś się należy za poniesione ryzyko

          Każda spółka w początkowej fazie rozwoju, zazwyczaj wypracowywane zyski przeznacza na inwestycje. Ryzyko podejmowane przez inwestorów w tej fazie, najczęściej nagradzane jest istotnym wzrostem kursu giełdowego. Oczywiście, jeśli tylko prowadzona działalność przynosi wymierne efekty…

          Na etapie dojrzałego rozwoju, od dobrze prosperującego przedsiębiorstwa akcjonariusze oczekują stałych profitów w postaci dywidendy, aby wynagrodzić sobie zarówno poniesiono początkowo ryzyko związane z zainwestowanymi środkami, jak również prawdopodobny niższy wzrost kursu giełdowego.

          Za Oceanem wzrostowy przez wiele lat rynek utwierdził inwestorów w przekonaniu, iż dobrze prosperująca spółka powinna dzielić się z akcjonariuszami swoimi zyskami. Dywidenda stała się jednym z najważniejszych czynników, który gracz bierze pod uwagę przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Jednocześnie spółki kładą nacisk, aby wypłacać dywidendę, nawet w sytuacji dużych kłopotów finansowych. Groźba skutków zaprzestania wypłaty jest motywująca.

          W ostatnich 6 miesiącach w USA informacje dotyczące dywidend znacząco kształtowały kursy spółek. W czerwcu br. bardzo niekorzystnie zaprezentowały się akcje BP. Notowania spółki jednego dnia potaniały aż o 15% osiągając poziom najniższy od 1996 r., a powodem silnej wyprzedaży akcji były obawy, czy spółka wypłaci dywidendę. W lipcu br. notowania akcji General Electric wyraźnie zyskiwały na wartości. Zarząd spółki zapowiedział bowiem, że tegoroczna dywidenda będzie wyższa o 20 proc. od wypłaconej w ubiegłym roku. Dla inwestorów informacja ta stanowiła jednoznaczny sygnał, że kryzys został zażegnany i następuje wyraźna poprawa, zarówno na poziomie konkretnych spółek, jak i całej gospodarki. We wrześniu natomiast ucierpiały akcje Microsotf, gdyż graczy nie zadowoliła informacja o skromnej jak na możliwości finansowe podwyżce stopy dywidendy przez największego na świecie producenta oprogramowania. Zarząd deklarował wzrost dywidendy o 23%, co nie spotkało się przychylnością ze strony inwestorów. Zdaniem specjalistów spółka posiada sporo wolnej gotówki i powinna zdecydować się wypłatę znacznie większej dywidendy. Listopadowe wzrosty indeksów giełdowych to m.in. zasługa sektora finansowego. W trakcie zaledwie jednego tygodnia indeks spółek finansowych urósł o blisko 7%, na co wpływ miała decyzja FEDu, iż dobrze sytuowane banki, będą mogły podnieść poziom wypłacanych przez siebie dywidend. Dokładkę rynkowi zaserwował Intel podwyższając kwotę dywidendy o 15%, co korzystnie odbiło się na notowaniach spółki.

           Pozytywne tendencje w zakresie wypłacanych przez spółki dywidend mocno zakorzeniają się również na naszym rynku. Szczególnie w okresie niepewnej koniunktury zarządy firm starają się zachęcić inwestorów do dłuższego przebywania w akcjonariacie spółki. Wystarczy spojrzeć na wczorajszy serwis informacyjny dotyczący spółek. Tradycyjnie największą uwagę na politykę dywidendową kładą podmioty wchodzące w skład prestiżowego indeksu WIG20. Dla przykładu, zarząd PZU w obliczu narastającej podaży akcji ze strony Eureko, informuje, że jeśli spółka nie przeprowadzi akwizycji, dywidenda z zysku za 2010 rok może sięgnąć górnej granicy widełek 25-45 proc. W najbliższym czasie poznamy decyzję władz PGE, które deklarują, że największa w Polsce grupa energetyczna jest przygotowana na wypłatę nawet dużej dywidendy zaliczkowej. Z kolei zarząd Asseco Poland będzie rekomendował, aby dywidenda na akcję z zysku za 2010 rok była wyższa niż przed rokiem.

 

Mariusz Puchałka
Analityk giełdowy

 

Niniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.

4 komentarzy

  1. avatar

    wyplacane przez spolki dywidendy sa zbyt male aby zrekompensowac potencjalne ryzyko inwestycji w nie nawet w dluzszym terminie. Powodem zas takiego stanu rzeczy jest generalnie zbyt duza liczba akcji w stosunku do generowanych zyskow.

  2. avatar

    Dywidendy to dobra rzecz dla cierpliwych inwestorow indywidualnych lub funduszy (np. OFE) ktore kupuja akcje na dluzsze okresy czasu. Wowczas dodatkowe bonusy w postaci dywidendy podnosza dlugoterminowa rentownosc inwestycji. Czasami tez po pojawieniu sie informacji o wyplacie dywidendy mozna zarobic spekulacyjnie na wzroscie notowan akcji. Generalnie jednak wyplacane dywidendy sa niskiej wartosci i trudno sie na tym wzbogacic.

  3. avatar

    Inwestor chcąc skorzystać z prawa do dywidendy musi kupić akcje z prawem do dywidendy najpóźniej ostatniego dnia uprawniającego do ich nabycia z ww. prawem. Nie musi jednak “trzymać” tych akcji aż do dnia ustalenia prawa do dywidendy. Następnego dnia po ostatnim dniu uprawniającym do nabycia akcji z prawem do dywidendy może akcje sprzedać zachowując prawo do wypłaty dywidendy.

  4. avatar

    Dywidenda fajna rzecz tylko trzeba pamietac ze dla wiekoszosci spolek z naszego rynku stopa dywidendy jest ponizej oprocentowania najlepszych lokat bankowych. Po za tym dywidenda to nie darmowy objad na rynku tylko po dniu ustaleniu dywidendy notowania sa korygowane o jej wartosc. Z drugiej strony dobrzez ze spolki w ogole cos placa swoim dawcom taniego kapitalu czyli inwestorom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.