NewConnect – rynek dla zawodowców

         NewConnect to rynek akcji mający formę alternatywnego systemu obrotu organizowanego przez GPW. Rynek ten jest ciekawą propozycją dla małych spółek, które ze względu na swoją niewystarczającą wielkość, nie mogą być notowane na GPW. Dla inwestorów konstrukcja rynku stanowi z jednej strony wyższe wymagania, jeśli chodzi o umiejętności inwestycyjne, ale również z drugiej strony oferuje potencjalne ponadprzeciętne zyski.


Przyjęło się stwierdzenie, że NewConnect skierowany jest do spółek „innowacyjnych”, tzw. takich, które mogą pochwalić się ciekawym pomysłem swojej działalności, a rynek miałby posłużyć jako źródło sfinansowania tych pomysłów. Do głównych zalet nowego rynku zalicza się przede wszystkim prostsze warunki wprowadzenia spółki do obrotu, skąpe wymogi informacyjne oraz niższe koszty samego debiutu.

       Rynek NewConnect powstał w sierpniu 2007 r. Jak dobrze pamiętamy na GPW rok 2006 i pierwsza połowa 2007 r. zdecydowanie należały do małych spółek. Akcje przedsiębiorstw o mniejszej kapitalizacji w tym okresie dynamicznie zyskiwały na wartości. Głównym powodem relatywnej siły małych spółek w porównaniu do blue chips był napływ sporych środków finansowych do funduszy inwestycyjnych, które tym samym były zmuszone coraz bardziej rozszerzać swoje spektrum inwestycyjne.

       Na fali tych oczekiwań i poszukiwań nowych pomysłów inwestycyjnych Giełda Papierów Wartościowych w połowie 2007 r. uruchomiła rynek NewConnect. Z jednej strony GPW wyszła naprzeciw potrzebom małych perspektywicznych spółek, poszukujących kapitału na dynamiczny rozwój. Z drugiej, także inwestorzy zadowoleniu byli ze wzrostu możliwości inwestycyjnych i przynajmniej teoretycznie, z możliwości uzyskania ponadprzeciętnych zysków. Niestety podobnie jak to miało miejsce z wprowadzeniem na szczycie hossy internetowej w 2000 r. Segmentu Innowacyjnych Technologii SiTech i obrazującego koniunkturę w tym zakresie indeksem TechWig, również w tym przypadku rynek NewConnect rozpoczął działalność w dość pechowym, jak się później okazało momencie (szczyt wieloletniej hossy).

       Po trudnym okresie lat 2008-2009, ze statystyk za pierwsze półrocze 2010 r. wyraźnie wynika, że małe spółki z dużym potencjałem wzrostu, dla których główny rynek GPW jest jeszcze niedostępny, na nowo odkrywają platformę NewConnect. Również inwestorzy ponownie zaczynają skłaniać się do zakupu akcji spółek notowanych w alternatywnym systemie obrotu. Analiza półrocznych podsumowań informuje, iż większość tegorocznych debiutów na NewConnect przyniosła inwestorom wysokie zyski. Inwestorzy doceniają również notowane już spółki. Licząc od początku 2010 roku do końca czerwca na NewConnect zadebiutowało już 32 spółki, w porównaniu do 26 spółek w całym 2009 r.

       Warto jednak przy tej okazji wspomnieć, że rynkiem NewConnect powinni zainteresować się raczej inwestorzy doświadczeni, z dużą wiedzą i jednocześnie z dużą akceptacją ryzyka. Z inwestowaniem na NewConnect związane jest znacznie większe ryzyko niż na GPW. Jednym z tego powodów jest fakt, iż na NewConnect notowane są małe spółki o krótkiej historii działalności, działające w segmentach nowych technologii. Daje to szansę na bardzo wysokie zyski w przypadku powodzenia przedsięwzięcia lub wysokie straty, jeśli nie sprawdzi się pomysł na biznes. Na wyższe ryzyko związane z inwestycją w spółki z NewConnect wpływ ma również fakt, iż znacząco zostały zredukowane obowiązki informacyjne. Brak jest przymusu składania raportów kwartalnych, istnieje możliwość złożenia raportu półrocznego bez audytu, z uwzględnieniem jedynie wybranych informacji oraz występuje na NewConnect swoboda wyboru standardów rachunkowości. Powoduje to więc, że inwestorzy posiadają mniej informacji, tym samym bardziej ryzykują.

      Władze GPW nie pozostają jednak bierne. W lipcu br. GPW ukarała firmy z małego parkietu za naruszenie obowiązków informacyjnych. Posypały się ostrzeżenia (otrzymało je 13 spółek). Najwyższą z wymierzonych kar było zawieszenie notowań. Wskazuje się uwagę na fakt, że organizator rynku po raz pierwszy zareagował na łamanie przepisów na taką skalę. Z kolei uczestnicy rynku twierdzą, że GPW powinna częściej interweniować w ten sposób. Jakie były powody rezolutnych działań GPW. Okazało się, że jedenastu z upomnianych spółek spóźniło się z przekazaniem raportów rocznych. Regulamin rynku alternatywnego mówi, że raport roczny powinien być przedstawiony najpóźniej 15 dni przed walnym zgromadzeniem, które zatwierdza sprawozdanie. W jednym przypadku chodziło o brak zaudytowanego sprawozdania za 2009 rok. Z kolei karą za brak raportu za 2009 r. i za I kwartał 2010 r., było zawieszenie jednej ze spółek z NewConnect. Wydaje się, że na obecnym etapie rozwoju rynku NewConnect posunięcie władz o wymierzeniu kar za naruszenie obowiązków informacyjnych było słuszne i będzie procentować nie tylko na korzyść inwestorów, ale również zwiększy prestiż samego rynku.

 Mariusz Puchałka
Analityk giełdowy

 

 Niniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.

6 komentarzy

  1. avatar

    NC jest świetną alternatywą dla małych spółek, szczególnie tych z “niepewną” przyszłością. Daje im to lepsze możliwości niż sprzedaż 51% udziałów aniołowi biznesu, a co za tym idzie oddanie władzy nad spółką jednemu podmiotowi. Zachowując większą bądź mniejszą autonomię, mają szanse na wypracowanie lepszych wyników, wiedząc, że pracują na swoje. A proporcjonalnie większe ryzyko inwestorów? Skoro oczekują większej stopy zwrotu, to muszą się liczyć z większym ryzykiem i niepewnością realizacji zysku.

  2. avatar

    Obecnie największym problemem NC jest kłopot emitentów z dotrzymaniem termonów publikacji informacji. Zastanówmy się co by było gdyby… gdyby spółki informowały zgodnie z kalendarzem i z dyscypliną i szacunkiem podchodziły do powierzonych im kapitałów. Uważam, że rynek NC będzie się cały czas powiększał z uwagi na lepszą kontrolę ze strony GPW, a co za tym idzie dyscyplinowania się samych kadr kierowniczych. Nie należy jednak zapominać, iż bez względu na to, jakie kary zostaną nałożone na spółki, to nadal NC będzie rynkiem podwyższonego ryzyka.

  3. avatar

    Optymistycznie – jak najbardziej. Też wierzę w sukces. Jednak pewne jest, że spółki powinny się zdyscyplinować, jeśli chcą coś osiągnąć.

  4. avatar

    Jak zwykle kij ma dwa końce. Z założenia NC miał charakteryzowac sie mniejszą regulacją. Z drugiej strony dziewicze tereny i czasem mocno niewiadome biznesy spółek moga przełozyć sie na niespotykane stopy zwrotu. Optymistycznie przyjmuje sie, że będzie to wynik ze znakiem + z przodu.

  5. avatar

    Czasem mam pewne wątpliwości co do sensu istnienia NC. Ogólnie rzecz biorąc idea świetna, bo nowym spółkom i jeszcze “niedojrzałym” pozwala się to niejako “wbić” w rzeczywistość giełdową i już pozyskiwać kapitał praktycznie na zasadach tej “dużej” giełdy. Rozumiem, że spółki, które wchodza na NewConnect mają jakąś aspirację, aby wejśc potem na GPW – tylko jaki jest sens wpychania się na rynek, jeżeli potem ma się problemy z dotrzymaniem podstawowych terminów? Potem jest masa komunikatów o “żółtych kartkach” dla spółek NC. To wtedy psuje jej wizerunek i tych spółek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.