Teraz Tauron

            Po niedawnym debiucie PZU w tym miesiącu czeka nas kolejna w tym roku duża oferta publiczna. Teraz w kolejce ustawił się Tauron Polska Energia, największy w kraju dystrybutor energii elektrycznej i jeden z czołowych producentów. PZU pozwoliło drobnym inwestorom zarobić i apetyty przed kolejnym IPO są rozbudzone.

           IPO PZU było udane i pozwoliło wyleczyć kaca po prywatyzacji PGE. Co ciekawe, nie cena debiutu była tu najważniejsza. Teoretyczny zysk na pierwszej transakcji papierami PGE był nawet nieco wyższy (12,8%), niż ten w przypadku ubezpieczeniowego giganta (11,7%). Skąd więc ta różnica w nastrojach po obu debiutach?

          Zasadnicze znaczenie miała konstrukcja oferty, a w szczególności sposób przydziału akcji. W przypadku PGE nie obowiązywały ograniczenia. Stąd każdy zainteresowany mógł zapisać się na dowolną ich liczbę, co tylko na pierwszy rzut oka mogło wydawać się korzystne. Skutkiem takiego rozwiązania była bowiem bardzo duża stopa redukcji, która osiągnęła wartość 96,5%. Inwestorzy chcąc nie chcąc musieli zapisywać się na liczbę akcji wielokrotnie przekraczająca ich faktyczne zainteresowanie i finansowe możliwości. Jeżeli ktoś nie dysponował wolnymi środkami liczonymi w setkach tysięcy czy nawet milionach złotych, musiał zapukać do banku i zaciągnąć potężny kredyt. Zapisy muszą mieć bowiem 100proc. pokrycie w kapitale. Kredytu nikt zaś nie daje za darmo. W efekcie największymi beneficjentami tej prywatyzacji były banki. Inwestorom po opłaceniu kredytów, prowizji itp. pozostawało niewiele, a i od tego „niewiele” sporą część odkroił jeszcze bezlitosny fiskus. Jakby tego było mało, kolejne dni notowań dorzuciły jeszcze ciężaru na barki świeżo upieczonych akcjonariuszy. Aby na akcjach PGE w ogóle zarobić, trzeba się ich było szybko pozbyć. Czym szybciej, tym lepiej. W trakcie pierwszej sesji kurs sięgnął poziomów, które teraz wydają się być niebotycznie wysoko, kolejne dni były już zjazdem po równi pochyłej. Teraz akcje PGE kupić można poniżej ceny emisyjnej.

            Na szczęście nauka z prywatyzacji PGE nie poszła w las. Ministerstwo Skarbu Państwa czegoś się nauczyło i postanowiło te doświadczenia wykorzystać przy ofercie PZU. W tym przypadku mieliśmy więc ograniczenie w postaci maksymalnej liczny 30 akcji dla jednego inwestora, które wykluczyło możliwość gigantycznej redukcji, a tym samym poważnie ograniczyło udział banków. Pomimo, iż zainteresowanie było rekordowe (na akcje PZU zapisało się ponad 250tys. osób.)  zwiększona w ostatniej chwili pula akcji pozwoliła całkowicie uniknąć redukcji. Pieniądze nie leżały więc bezczynnie w labiryncie rachunków maklerskich, zarabiała każda zainwestowana złotówka. Od dnia debiutu, kurs zachowuje się dość stabilnie. Ceny nie pozostały wprawdzie obojętne na załamanie rynków w drugiej dekadzie maja, po polepszeniu nastrojów szybko powróciły jednak w okolice debiutu.

            Kac minął, głowa nie boli, a na horyzoncie pojawiają się już nowa, duża oferta publiczna. Teraz przyszedł czas na Tauron Polską Energię. Ministerstwo już wcześniej zapewniało, iż oferta ma być skonstruowana na wzór tej z PZU, czyli „bez lewarów, bez kolejek, bez redukcji”. Biorąc pod uwagę porównanie dwóch ostatnich dużych IPO, to dobra informacja dla drobnych inwestorów.

            W zeszłym tygodniu KNF zatwierdził prospekt emisyjny spółki, który 1 czerwca został opublikowany. Wiemy już, że zapis może obejmować od 1350 do 13500 akcji o wartości nominalnej 1zł. i  powinien być wielokrotnością liczby 9. To dlatego, iż pomiędzy zapisami, a przydziałem akcji nastąpi ich scalenie właśnie w stosunku 9:1. Czyli, że z każdych 9 akcji na naszych rachunkach pojawi się 1, oczywiście odpowiednio więcej warta. Cena maksymalna, po której składane będą zapisy, ustalona została na 0,7zł. Ostateczna cena sprzedaży dla inwestorów indywidualnych oraz dla inwestorów instytucjonalnych zostanie z podana 21czerwca. Skarb Państwa pozbywa się ponad 52% akcji Tauronu. Do inwestorów indywidualnych ma trafić 20%-25% oferowanych w IPO walorów.

 

Harmonogram oferty

tauron harmonogram

 

Czy się powiedzie?

            Dla drobnych inwestorów najważniejsze będzie oczywiście powodzenie debiutu oceniane na podstawie różnicy pomiędzy ceną na rynku pierwotnym, a kursem akcji na GPW. Ceny debiutu nikt oczywiście nie zna

            Plusem jest na pewno utrzymanie zasad obowiązujących w przypadku PZU. Ograniczenia w zapisie wyeliminują niebezpieczeństwo dużej redukcji i konieczność zaciągania kredytów. Kolejnym korzystnym rozwiązaniem przeniesionym z poprzedniego IPO jest tzw. opcja stabilizacyjna, czyli możliwość interwencyjnego skupu akcji w razie spadku kursu poniżej ceny emisyjnej. Nie przyczyni się to wprawdzie do podbicia ceny debiutu, ale chroniąc przed stratami, znacznie zwiększa bezpieczeństwo inwestycji. Tauron ma też spore szanse szybkie na wejście do indeksu największych spółek warszawskiego parkietu. Ta obecność rodzić będzie zaś dodatkowy popyt ze strony instytucji finansowych budujących swoje portfele w oparciu o WIG20. W tle oferty jest też polityka, czyli druga tura wyborów prezydenckich. Duże grono niezadowolonych wyborców nie będzie pożądane.

            Dla długoterminowych inwestorów dobrą informacją jest zawarta w prospekcie polityka dywidendowa koncernu. Za 2009r. dywidendy wprawdzie nie będzie, ale począwszy od obecnego roku na dywidendę ma być przeznaczane 30% skonsolidowanego zysku netto. Taką propozycję zarząd przedłoży WZA. Szacowany zysk Tauronu ma w tym roku wynieść 730mln zł., co oznacza premia z tegorocznego zysku może wyniosłaby 14gr. na jedną akcję (już po scaleniu), a stopa dywidendy równa byłaby 2%. W latach kolejnych (po 2012r.) do podziału pomiędzy akcjonariuszy ma być przeznaczone nawet 40-50% zysku.

          Spółka stosuje również inne zachęty. Ci, którzy akcje Tauronu przetrzymają przez rok, będą mogli skorzystać z programu lojalnościowego, który obniży ich rachunki za prąd (rabat zamknie się w przedziale 5-10%).

        Zagrożeniem może być duża liczba akcji którzy przed laty otrzymali pracownicy prywatyzowanego koncernu. Do ich rąk trafiło ok. 12proc. walorów, czyli blisko drugie tyle, ile przeznaczone jest dla klientów indywidualnych. Może mieć to znaczący wpływ na podaż papierów w pierwszych dniach notowań energetycznej spółki. Niewiadomą pozostaje też  giełdowa koniunktura pod koniec miesiąca, która niechybnie odciśnie swoje piętno na debiucie. Warto też przyjrzeć się samej branży, która ostatnio radzi sobie nie najlepiej. Dowodem na to są chociażby wspomniane notowania PGE. Na koniec pocieszająca grafika przedstawiająca procentową zmianę kursu akcji prywatyzowanych spółek na giełdowym debiucie, zaktualizowana o wynik PZU. Historia uczy, iz niebieski kolor, który tutaj oznacza zyski, wyraźnie przeważał. Zdażały się jednak również prywatyzacje dla inwestorów nieudane i o tym również należy pamiętać. Na rynkach finansowych nie ma pojęcia gwarancji zarobku i braku ryzyka.

 

Procentowy wzrost wartości akcji prywatyzowanych spółek na giełdowym debiucie.

IPO - przed Tauronem

 

 

 

 

 

14 komentarzy

  1. avatar

    Podobno srednia prognoza dla jutrzejszego debiutu Tauronu wynosi 5% na plusie. No coz przy obecnej sytuacji rynkowej moze sie okazac ze wyjscie na zero bedzie sukcesem.

  2. avatar

    Nie, zapisy byly skladane po 70 groszy ale cena zostala przez duzych inwestorow ustalona na 57 groszy i po takiej cenie beda nabyli akcje mali inwestorzy. Nadplata gotowki bedzie zwracana inwestorom na rachunki inwestycyjne. Debiut 30 czerwca.

  3. avatar

    witam mam pytanie, złożyłem zamówienie na akcje TAURONU po 70 gr a teraz jest cena 56 wiec czy to oznacza ze już na starcie jestem w plecy?

  4. avatar

    Udany debiut PZU zrobil co mial zrobic czyli przyciagnac rzesze malych inwestorow na GPW i zapewnic powodzenie drugiej wielkiej oferty czyli Tauronu. jak sie okazuje chetnych na te akcje bylo tak duzo ze bedzie dosc spora redukcja okolo 38%. Jednak juz w transzy inwestorow instytucjonalnych tloku nie bylo kazdy dostal tyle ile chcial. To niestety nie wrozy zbyt udanego debiutu a biorac pod uwage slabnace rynki zagraniczne na pierwszej sesji moze byc troche goraco. Popytu od instytucji nie bedzie duzego i moze sie okazac ze owa redukcja dla wielu maluczkich bedzie zbawienna.

  5. avatar

    Jak tak dalej pojdzie to z tym zyskiem na Tauronie bedzie klopot. Gieldy zagraniczne ledwo zipia a tu trzeba dac zarobic gawiedzi gieldowej. Na pierwszej sesji trzeba brac tyle ile daja i w dluga:)

  6. avatar

    No i jest cena na Tauron. Na szczescie inwestorzy instytucjonalni mieli dosc oleum w glowie jak mawial Zagloba i obnizyli cene do 57 groszy. Z tej ceny jest mozliwy 5-10% wzrost na pierwszym notowaniu.Ciekawe ile w tej cenie jest wielkiej polityki. No bo jak tu przed II tura wyborow dac stracic rzeszy ponad 100 tys inwestorow indywidulanych, toc to strata tych wlasnie glosow dla PO. A tak przy tej cenie zysk bardziej prawdopodobny i kto wie moze dodatkowe glosy dla Komorowskiego.

  7. avatar

    O ile jeszcze dwa dni temu ruch wokol Taurono nie byl zbyt duzy o tyle dzisiaj w ostanim dniu robi sie tloczno. Podobno do wczoraj okolo 100 tys osob zlozylow zlecenia kupna spolki. To sporo i rzeczywiscie moze byc redukacja w transzy drobnych inwestorow. Dzisiaj do 24 mozna przez internet zlozyc zapis na akcje a we wtorek ogloszenie ceny i wielkosci transz.

  8. avatar

    Oferta Tauronu zakonczy sie sukcesem jesli chodzi o ilosc inwestorow indywidualnych uczestniczacych w niej. Patrzac na polepszajace sie notowania gield zachodnich oraz fakt ze poprzednia oferta PZU dala zarobic znajdzie sie sporo chetnych aby kupic Tauron, moze nawet bedzie mala redukcja w transzy malych inwestorow. Jednak na debiucie trzeba uwazac bo bedzie duzo akcji pracowniczych. Trzeba bedzie sie zadowolic umiarkowanym zyskiem jakies 7% i tyle. Kto chce wiecej byc moze bedzie musial dluzej poczekac.

  9. avatar

    W mediach co rusz pojawiaja sie zapowiedzi ze na Tauronie bedzie pewny zysk, i w zasadzie bym sie z tym zgodzil tylko dodalbym jeszcze male slowko ze krotkoterminowy. Po ofercie PZU ludzie sa ugruntowani ze mozna bedzie zarobic a zysk bedzie spokojnie sie utrzymywal a jedynym dylematem inwestora bedzie zdecydowanie kiedy sprzedac i z jakim zyskiem. Mamy juz teraz innych rynek niz w momencie debiutu PZU a spolka tez nie tak atrakcyjna jak PZU. Zysk bedzie ale raczej mniejszy.

  10. avatar

    Nie liczylbym na istotne obnizenie ceny w transzy inwestrowo instytucjonalnych ponizej ceny maksymalnej. Wowczas zakupy inwestorow indywidualnych bylyby tez po tej nizszej cenie bo w zapisac dla malych cena nie moze byc wyzsza niz dla instytucji. Zarzadzajajcy maja do dyspozycji nie swoje pieniadze i latwo je wydac na Tauron po 70 gr bo pozniej moga te akcje przetrzymac dluzszy czas az osiagna wymagan stope zwrotu. Inaczej jest w przypadku malego inwestora jak zainwestuje i szybko nie sprzeda to moze okazac sie ze zysku jak na lekarstwo. Trzeba pamietac ze wycenowo po 70 gr Tauron nie jest specjalnie atrakcyjny na tle innych spolek z branzy jesli chodzi o P/E lepiej to wyglada jesli wezmie sie pod uwage C/WK.

  11. avatar

    Szkoda ze jak zwykle mali inwestorzy skladaja zapisy troche w ciemno. W momencie zlozenia zapisu nie wiadomo po jakiej cenie akcje zostana nabyte. Wiemy ze nie po wiekszej niz 0.7 zl ale to za malo aby na tak niepewnym rynku robic wieksze zakupy. Mozna miec tylko nadzieje ze inwestorzy instytucjonalni zbija cene wyraznie ponizej 0.7 zl.

  12. avatar

    Kolejki zaleza w duzej mierze od ceny. Po rynku chodza sluchy ze instytucjonalni nie chca placic wiecej niz 55 groszy. To bylaby dobra cena bo wzgledem PGE jest dyskonto. Przy takiej atmosferze jaka obecnie panuje na rynkach wydaje sie ze ustali sie cena 55 groszy.

  13. avatar

    Z Tauronem nie ma pospiechu czas jest do 18 czerwca a przez ten czas na rynku moze sie jeszcze duuuzo wydarzyc. Gieldy zachodnie cos slabe ostatnio trzeba uwazac na ryzyko rynkowe. Spolka moze i fajna ale takich kolejek juz nie bedzie jak po PZU.

  14. avatar

    Biorac pod uwage zyski Tauronu za 2009 i planowane na 2010 rok spolka pod wzgledem wskaznika PE nie wyglada zle. Przy cenie 0.7 zł jest pewne dyskonto w stosunku do sredniej wyceny PGE i Enei. Co do rynkow zagranicznych pewnie tez. Tutaj jednak wiekszym zagrozeniem rzeczywiscie sa pracownicy ktorzy maja tych akcji sporo i wiekszosc je ma nadal inaczej niz w przypadku PZU gdzie 80% zalogi wyskoczylo z tych akcji w handlu poza rynkowym. Z grubsza mozna zalozyc ze dla debiutu Tauronu bedzie obowiazywac prosta jak drut zasada Tauron=PZU/2. Na debiucie PZU bylo 11.7% wiec dla Tauronu bedzie 11.7/2 czyli jakies 6% niecale i w nogi :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.