Sprzedawaj, zarabiaj

            Jutro, czyli 1 lipca, rusza krótka sprzedaż według nowych zasad. Zmiany w prawie i regulacjach giełdowych mają w założeniu doprowadzić do ożywienia tej zapomnianej na GPW strategii oraz poprawić efektywność i płynność rynku. Przyszłość pokaże, czy tym razem uda się zlikwidować jeden z mankamentów rodzimego rynku kapitałowego.

 

            Krótka sprzedaż jest jedną z najpopularniejszych strategii inwestycyjnych stosowanych na rynku akcji. Jej zasady wydawać się może nieco abstrakcyjne, gdyż odwróceniu ulega tu typowa kolejność zawierania transakcji giełdowych: najpierw sprzedajemy akcje, których właściwie nie posiadamy, by odkupić je dopiero w późniejszym terminie. Papiery pożycza się od domu maklerskiego bądź lub za jego pośrednictwem od innych inwestorów bądź instytucji finansowych. Dzięki temu zyskujemy możliwość zarabiania na spadku cen akcji, co może być szczególnie korzystne podczas okresów rynkowej dekoniunktury  (sprzedajemy drożej, odkupujemy taniej), a nasze możliwości inwestycyjne znacznie się powiększają.

            Mechanizm ten od lat funkcjonuje na rozwiniętych giełdach całego świata, na GPW rodzi się długo i w bólach. Do tej pory dla inwestorów działających na warszawskim parkiecie ten rodzaj strategii był czystą teorią, znaną jedynie z  książek. Skomplikowane przepisy prawne i giełdowe nie dopuściły do rozwoju mechanizmów krótkiej sprzedaży. Od jutra, kiedy w życie wchodzą nowe regulacje, wreszcie ma się to zmienić.

            Do transakcji krótkiej sprzedaży zostaną od 1 lipca dopuszczone akcje 36 spółek i 40 obligacji skarbowych znajdujących się na specjalnych listach publikowanych przez GPW. Są na nich wszystkie papiery z indeksu WIG20, oraz 14 wyłonionych na podstawie tzw. rankingu płynności. Listy te (poza szczególnymi przypadkami) będą aktualizowane 8 razy w roku, po ewentualnej zmianie indeksu WIG20 oraz po sporządzeniu nowego rankingu płynności.

            Zlecenia krótkiej sprzedaży trafiające na rynek zawierać będą specjalne oznaczenie. Sprzedane akcje muszą znaleźć się na rachunku inwestora najpóźniej w dniu rozliczenia, czyli 3 dni po dokonaniu sprzedaży. W praktyce oznacza to, iż otwarcie i zamknięcie pozycji (sprzedaż i kupno) nastąpi tego samego dnia, albo akcje trzeba będzie pożyczyć. Na GPW niedozwolona będzie tzw. naga krótka sprzedaż, czyli sprzedawanie akcji bez ich pożyczenia. Na zabezpieczenie pożyczki papierów wartościowych ustalany będzie depozyt, z którego pokryte zostaną ewentualne straty z transakcji.

           Ciekawostką jest to, iż wprowadzenie nowych zasad krótkiej sprzedaży zbiega się w czasie z jej ograniczaniem np. przez rząd niemiecki, który w maju zakazał tej operacji w przypadku 10 instytucji finansowych i obligacji skarbowy. Spekulanci grający na „krótko” są oskarżeni o pogłębianie spadków wywołanych niepewną sytuacją Grecji i wspólnej europejskiej waluty. GPW zastrzegła sobie jednak możliwość zawieszenia transakcji krótkiej sprzedaży zarówno w stosunku do poszczególnych spółek, jak i wszystkich akcji. Taką decyzję giełda może podjąć np. w efekcie dużych spadków na giełdzie (3% na WIG-u) przy jednoczesnej dużej aktywności transakcji krótkiej sprzedaży.

           Krótka sprzedaż według nowych zasad zadebiutuje już jutro. Trudno oczekiwać, iż ten instrument będzie od razu dostępny szerokiej rzeszy inwestorów  i stanie się masową strategią gry na GPW. Tylko nieliczne domy maklerskie są technicznie i proceduralnie przygotowane do udostępnienia tej formy inwestowania swoim klientom. Istotne będzie też, czy inwestorzy długoterminowi, TFI i OFE będą skłonne do oddawania akcji w depozyt, z którego będą potem wypożyczane do transakcji krótkiej sprzedaży.

           GPW będzie publikować statystyki dotyczące transakcji krótkiej sprzedaży, z których dowiemy się o popularności bądź braku zainteresowania krótką sprzedażą. O tym, czy obecne rozwiązania okażą się wystarczające do ożywienia zapomnianej dziś strategii inwestycyjnej i zakończenia „długiej historii krótkiej sprzedaży” przekonamy się zatem dopiero po kilku miesiącach. Jest to na pewno krok w dobrym kierunku, zmierzający do ucywilizowania i rozwoju rodzimego rynku kapitałowego. Oby dokonane zmiany były strzałem w „10”, a nie okazały się tylko szumnie i długo zapowiadanym niewypałem. 

9 komentarzy

  1. avatar

    NARESZCIE! O krótkiej sprzedaży traktuje każda książka akademicka z zakresu inwestycji, zawsze się zastanawialiśmy jak to będzie, gdy zostanie umozliwiona w Polsce. Oczywiście, póki co raczkuje i nie można się spodziwewac z dnia na dzień cudów, ale alternatywa jaką daje jest nieoceniona. Mam nadzieję, że będzie się szybko rozwijać i popularyzować.

  2. avatar
    Maciej Szmigel,

    W tej chwili za pośrednictwem programu SidomaOnline nie można jeszcze dokonywać transakcji krótkiej sprzedaży. Trwają prace nad dostosowaniem systemu. Po ich zakończeniu informacja o nowych możliwoścach wraz ze wszystkimi szczegółami zostanie oczywiście przekazana klientom. pozdrawiam

  3. avatar

    Czy w ING Securities mozna juz zawierac transakcje krotkiej sprzedazy akcji przez internet? Jezeli nie, to kiedy bedzie to mozliwe poprzez ING SidomaOnline 8? Czy koszt transakci bedzie taki sam jak przy zakupie akcji? Czy przy zawieraniu transakcji krotkiej sprzedazy bedzie mozna korzystac z odroczonej platnosci OTP Trader?

    Panie Macieju?

  4. avatar

    Zaglebiem eksploatacyjnym do pozyczania papierow moga sie okazac duzi inwestorzy ktorzy trzymaja akcje przez dlugie lata np. OFE. Oni i tak trzymaja akcje w swoich portfelach tak dlugo ze pewnie chetnie sie zgodza na odstapienie tych akcji innym i zainkasuja przy okazji mala premie kilku procent wartosci pozyczonych akcji. W ten sposob podniosa rentownosc swoich inwestycji choc raczej nie bedzie to mialo duzego udzialu w ich portfelu.

  5. avatar

    Inwestor ktory przeprowadzi transakcje krotkiej sprzedazy bedzie musial pozyczyc akcje od kogos innego przed uplywem terminu rozliczenia. Wynagrodzenie dla tego ktory pozycza apuiery bedzie wynosilo mniej wiecej tyle : wartosc akcji*stopa procentowa*ilosc dni/365. Jesli ktos pozyczy akcje na rok bedzie musial zaplacic drugiejs stronie wartosc akcji*stopa procentowa czyli okolo 5% wartosc akcji. Nie jest to duzo ale stanowi dodatkowy koszt ktory trzeba przewidziec w swojej strategii inwestycyjnej.

  6. avatar

    na razie nie za bardzo wiadomo jak to bedzie dzialalo. To pozyczanie akcji od kogos innego jest troche upierdliwe.

  7. avatar

    krotka sprzedaz dla spolek na ktorych jest mozliwosc otwarcia pozycji krotkiej na kontraktach na poczatku nie bedzie sie cieszyc duza popularnoscia. Po co komu cala ta kolomyja z szukaniem drugiej strony ktora bedzie chciala pozyczyc akcje do sprzedania skoro mozna sprzedac kontrakt bez proszenia sie kogos innego. No chyba ze plynnosc rynku krotkiej sprzedazy bedzie znacznie wieksza niz plynnosc kontraktu na danej spolce.

  8. avatar

    Z ta krotka sprzedaza to nie tak szybko. Najpierw klient musi zawrzec umowe z domem maklerskim. Zlecenia na razie raczej nie beda przyjmowane przez internet tylko telefonicznie lub osobiscie. Po za tym jesli ktos bedzie chcial sprzedac na krotko papiery z lisy GPW to musie sie znalezc druga strona ktora bedzie chciala je na okreslonych warunkach pozyczyc. Jesli nie bedzie chetnych z transakcji nici. Po za tym czas ktory uplynie od momehtu kiedy bedziemy chcieli zawrzec krotka sprzedaz do momentu kiedy fizycznie bedzie to mozliwe moze byc zbyt dlugi dla spekulanta aby w to wchodzic. Jednym slowem bedzie sie to rodzilo w bolach zanim cos z tego dobrego dla rynku i inwestorow wyniknie. Ale oczywiscie dobrze ze w ogole GPW ten instrument wprowadza.

  9. avatar

    Raczej krotka sprzedaz nie zawojuje rynku przynajmniej na razie. Liczba domow maklerskich ktore to beda oferowaly dla detalu jest za mala a i wsrod inwestorow nie bedzie runu na ten instrument. Na razie inwestorzy maja kontrakty z mozliwoscia gry na krotko i tu skupia sie ich uwaga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.