Cykle, czyli istota osi poziomej wykresu

           Z obserwacji rynków finansowych wynika, że podlegają one różnym cyklom. Podczas analizy rozpoczynamy od rozpoznania cykli długoterminowych, które obejmować mogą wiele lat, następnie skracamy perspektywę czasu do cykli średnioterminowych trwających od kilkunastu tygodni do kilkunastu miesięcy. Na końcu znajdują się cykle krótkoterminowe, których żywot wynosi od kilkunastu godzin do kilkunastu dni. Zazwyczaj te ostatnie służą pomocą przy zawieraniu transakcji i potwierdzeniu punktów zwrotnych cykli dłuższych.

          Często zastanawiamy się, w jakim kierunku i jak daleko zaprowadzą nas obecnie trwające wzrosty lub spadki indeksów (kursów akcji). Analiza cykli może pomóc natomiast w próbach określenia kiedy rynek osiągnie punkt zwrotny. Dla inwestora zwracającego uwagę na cykle, ceny zamknięcia z poszczególnych dni, czyli oś pionowa, to zaledwie połowa istotnych danych. Oś pozioma obrazuje natomiast horyzont czasu. A więc, wykres słupkowy jest tak naprawdę wykresem czasu i ceny, choć wielu uczestników rynku kapitałowego koncentruje się wyłącznie na danych dotyczących ceny, pomijając wymiar czasu. Z badania formacji powstałych na wykresach wynika, że istnieje pewien związek pomiędzy czasem potrzebnym do ukształtowania się tych formacji, a potencjałem z nich wynikającym. Linie trendu, poziomy wsparcia lub oporu, które funkcjonują od dłuższego czasu, stają się bardziej istotne i wiarygodne.

         Standardowe metody analizy technicznej takie jak linia trendu, kanał wzrostowy lub spadkowy, formacje cenowe oraz średnie kroczące, zwiększają swoją wartość prognostyczną, jeśli połączy się je z zasadami dotyczącymi cykli.

 

 Podstawowe zasady dotyczące cykli

1. zasada sumowania mówi, że ruch cen jest sumą wszystkich aktywnych cykli.
2. zasada harmonii oznacza po prostu, że sąsiadujące ze sobą fale pozostają zwykle w określonej relacji liczbowej. Liczbą tą jest zazwyczaj dwa. Jeśli na przykład występuje cykl 20-dniowy, cykl niższego stopnia obejmować będzie zwykle połowę jego długości, czyli dziesięć dni. Cykl wyższego stopnia wynosić będzie 40 dni.
3. zasada proporcjonalności odnosi się do relacji między okresem i amplitudą. Cykle o dłuższych okresach powinny mieć proporcjonalnie szerszą amplitudę. Amplituda cyklu 40-dniowego powinna być dwa razy większa od amplitudy cyklu 20-dniowego.

        Według teorii, formacja głowy i ramion powstaje przez połączenie cykli o dwóch różnych długościach ze wznoszącą się linią reprezentującą sumę wszystkich składników długoterminowych. Poniższy rysunek przedstawia zastosowanie zasady sumowania

CYKLE130510

        Cykle giełdowe podlegają również pewnej sezonowości. Z dotychczasowych badań wielu specjalistów od rynków kapitałowych można wysnuć wnioski, że najlepszy trzymiesięczny okres dla akcji to listopad, grudzień i styczeń. Luty zazwyczaj jest słabszy, ale po tym okresie przychodzą dobre miesiące marzec i kwiecień. Po spokojnym czerwcu zaczyna się lipcowy wzrost (początek tradycyjnej letniej hossy). Najsłabszym miesiącem roku na rynku akcji jest zazwyczaj wrzesień, a najsilniejszym grudzień (od rajdu św. Mikołaja, a kończąc na znanym dobrze wzrostem poświątecznym).

       Analiza cykli posłużyła również do powstania pojęcia tzw. styczniowego barometru i efektu stycznia. Utarło się powiedzenie, że „jaki styczeń, taki cały rok”. Inwestorzy działający na rynku amerykańskim mocno wierzą, że zachowanie indeksu S&P 500 w styczniu przekłada się na całoroczną koniunkturę. Z naszych doświadczeń można powiedzieć, że na warszawskim parkiecie różnie to bywało  – patrz wpis na naszym blogu z dnia 31 grudnia ub. r. pod tytułem: (D)efekt stycznia.

  

Mariusz Puchałka
Analityk giełdowy

  

Niniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.

 

 

5 komentarzy

  1. avatar

    Do analizy cyklicznosci rynku wystarczy takze jakis prosty wskaznik np. wskaznik zmiany ale dlugookresowy najlepiej wygladzony jeszcze srednia. Mamy wtedy dosc wiarygodne narzedzie cyklicznosci rynku gdzie dobrze widac mniej wiecej jak faluje rynek.

  2. avatar

    Mysle ze niektorzy zarzadzajacy zerkaja na wskaznik rocznej dynamiki indeksu Wig a pozniej troche dopasowuja do tego swoje inwestycje.

  3. avatar
    observer,

    Ciekawe czemu tak prosty wskaznik jak roczna zmiana wartosci indeksu Wig tak dobrze opisuje cyklicznosc naszego rynku. A moze inwestorzy instytucjonalni w wersji oficjalnej posluguja sie analiza fundamentalna a w wersji mniej oficjalnej wlasnie tym wskaznikiem?

  4. avatar

    Dosc dobre wyniki w analizie cyklicznosci GPW moze dac prosty wskaznik czyli np. roczna zmiana indeksu Wig lub temu podobne narzedzie. Nie trzeba siegac do metod naukowych zeby odnalezc jakas prawidlowosc w notowaniach. Okazuje sie ze roczna dynamika indeksu dobrze pokazuje momenty kiedy nalezy sprzedaz akcje (wskaznik wysoko) lub kupic (wskaznik nisko) majac oczywiscie co najmniej srednioterminowy okres inwestycji. Jesli ktos jest inwestorem srednio lub dlugoterminowym to taka strategia w ciagu ostatnich lat sprawdzala sie dosc dobrze. Jednak jak w kazdej metodzie jest tutaj pewien haczyk. Czasami wskaznik zmian rocznych jest juz bardzo nisko a nasz portfel bedzie jeszcze przeceniony przez kilka miesiecy. Jednak z dlugoterminowej perspektywy nie ma to wiekszego znaczenia bo pozniej portfel odrabia z nawiazka te straty generujac sowity zysk. Cala tajemnica zawiera sie w cierpliwosci.

  5. avatar

    Rzeczywiscie nie mozna odmowic teorii cykli pewnego oddzialywania na notowania gieldowe. Wystarczy rzut oka na notowania wskaznikow gieldowych ktore sa pochodna kursu akcji czy indeksu zeby dostrzec tam pewna powtarzalnosc. Jednak nie sa to cykle na tyle regularne aby mozna bylo na ich podstawie wnioskowac o przyszlosci. Zastosowanie analizy furierowskiej do analizy cykli gieldowych pozwala rozlozyc notowania wskaznika/oscylatora na cykle skladowe krotko srednio i dlugoterminowe jednak nie daje to wiedzy o przyszlych notowaniach. Natomiast faktem jest ze w pewnym okresach roku mamy wieksze prawdopodobienstwo wzrostu niz w innych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.