Astrologia finansowa – tylko magia, czy może sposób na rynek

          Co bardziej rozgarnięty inwestor zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie, ani też nigdy w przyszłości nie posiądzie takiej umiejętności, aby prognozować rynek. Rozpowszechniona wśród inwestorów analiza fundamentalna, która oferuje różnego rodzaju wyceny spółek (najbardziej znana to DCF) zazwyczaj z dużym opóźnieniem generuje sygnały kupna bądź sprzedaży danego papieru wartościowego. Z drugiej strony poleganie li tylko analizy technicznej, jak się okazuje, też nie jest najlepszym sposobem na rynek. W tej konfiguracji coraz większą popularność zdobywają bardziej mistyczne sposoby analizowania rynku, w tym przede wszystkim astrologia finansowa.

         Na chwilę obecną z pewnością astrologia finansowa traktowana jest dużą dozą sceptycyzmu. Jednak duża zmienność na rynkach finansowych i tym samym niepewność w odniesieniu do tradycyjnych metod analizy, oraz zakończenie 80-letniego trendu wzrostowego na rynku amerykańskim, z pewnością rodzą dobry klimat do popularyzacji tej metody inwestycyjnej. Zdaniem portali, które na co dzień zajmują się tą tematyką, znajdujemy się obecnie w przededniu azjatyckiej rewolucji. Coraz większą rolę odgrywają bowiem wschodzące państwa Azji, oferując swoje praktyki m.in.: w postaci astrologii czy feng shui.

       Astrologowie finansowi przyznają jednak, że ich metody należy traktować jako uzupełnienie innych rodzajów giełdowej analizy, a nie ich alternatywę. Mamy zatem tzw. trzeci element do układanki. Sygnały płynące „z gwiazd” są najbardziej precyzyjne, jeśli chodzi o wyznaczenie czasu ważnych wydarzeń na rynkach finansowych (podobnie jak w cyklach giełdowych). Przedstawiciele „branży” zapewniają, że jeśli występuje jakiś ważny układ planetarny, to z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć, że rynek wykona istotniejszy ruch w zakresie cen. Nie wiadomy jest jednak zazwyczaj kierunek tego ruchu.

       Astrologia finansowa wykazuje największą skuteczność (sam jednak tego nigdy nie badałem) w prognozowaniu notowań poszczególnych akcji, czy surowców. Wykorzystywane są tu ruchy planet i Słońca oraz ich względne położenie. Sztuką o wyższym stopniu wtajemniczenia jest prognoza wartości indeksów. W skład indeksów wchodzą bowiem spółki z różnych sektorów. Wraz z rozwojem gospodarki zmienia się również znaczenie poszczególnych gałęzi gospodarki i ich udział w indeksach giełdowych. To wszystko stanowi utrudnienie w prognozowaniu wartości indeksów (zmiana cyklów poszczególnych planet).

       Jak się okazuje kluczem dla astrologa finansowego działającego na rynku akcji jest wspomniane położenie planet oraz Słońca. Nazywa się to aspektami. Ważne są również tzw. cykle planetarne. Dla układów tych uwzględnia się również, w której z 12 równych części ekliptyki, czyli w którym znaku zodiaku, znajdują się poszczególne planety. Wnioski wysuwane są na podstawie konfiguracji, które powiązać można ze zjawiskami obserwowanymi w gospodarce i na giełdach. Specjaliści od astrologii finansowej twierdzą, że bliższe Ziemi ciała niebieskie odpowiadają za krótkoterminowe trendy na rynkach akcji, natomiast te dalsze stanowią wskazówkę dla trendów długoterminowych. W końcowym etapie analizy szamani astrologii finansowej odczytują korelację pomiędzy poszczególnymi planetami i znakami zodiaku z konkretnymi aktywami czy sektorami.

      W odniesieniu do ostatnich kilkunastu lat, ciekawą teorię przedstawił jeden z bardziej znanych amerykańskich analityków stosujących tą technikę astrologii finansowej. a mianowicie Raymond Merriman. Jego zdaniem, kiedy Uran wchodzi do jakiegoś Znaku Zodiaku, rozpoczyna się hossa, związana z tym Znakiem. Natomiast kiedy Uran przejdzie połowę Znaku, czyli 15 stopień, dochodzi do punktu zwrotnego i pogorszenia nastrojów. Teoria ta sprawdziła się na przełomie wieku, kiedy planeta Uran weszła do Znaku Wodnika (obserwowaliśmy hossę w branży IT, która według astrologów powiązana jest ze Znakiem Wodnika). Podobnie było w latach 2003-2005, kiedy Uran wszedł do Znaku Ryb, co związane jest rynkiem surowców. Najbliższa prognoza na tej podstawie obejmuje Znak Barana, do którego Uran (jak podają astrologowie) wchodzi pod koniec października 2010 r. Ten znak zodiaku w największym stopniu związany jest z branżą energetyczną…

  

Mariusz Puchałka
Analityk giełdowy

  

Niniejsza publikacja jest publikacją handlową, została przygotowana przez ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie dołożyła należytej staranności w celu zapewnienia, iż zawarte informacje nie są błędne lub nieprawdziwe w dniu ich publikacji, jednak ING Securities Spółka Akcyjna w Warszawie i jej pracownicy nie ponoszą odpowiedzialności za ich prawdziwość i kompletność, jak również za wszelkie szkody powstałe w wyniku wykorzystania niniejszej publikacji lub zawartych w niej informacji.

4 komentarzy

  1. avatar

    Ilosc czynnikow ktora wplywa na ruchy cen na gieldzie jest tak wielka ze w tym wszystkim nie mozna wykluczyc takze wplywu ruchu planet. Jednak podobnie jak z kazdym cudownym sposobem analizy rynku trzeba to brac pod uwage z przymruzeniem oka. Przyznam ze sam nie znam sie na tym rzemiosle (astrologia finansowa) jednak nie specjalnie sie pomyle jesli powiem ze nie jest to duza strata dla mnie. Ot kolejna metoda ktora ma swoich gorliwych wyznawcow i przeciwnikow a rynek sobie pyrka powolutku w tle.

  2. avatar

    Teraz przydal by sie jakis magik od gwiazd na rynku walutowym. Zlotowka traci na wartosci w szybkim tempie a ci co maja oszczednosci w tej walucie moga zaczac kombinowac co tu z tym fantem zrobic. Poziom 4.2 zlotego za euro tuz tuz i jak padnie to bedzie jazda na 4.3 w szybkim tempie.

  3. avatar

    To mozliwe ze branza energetyczna odrodzi sie pod koniec roku bo na razie dwie glowne spolki z tej branzy Enea i PGE nie zachowuja sie dobrze. Po jeszcze kilku miesiacach spadku (wedlug astrologii zmiana negatywnych nastrojow ma nastapic w pazdzierniku ) moze byc srednioterminowy dolek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.