Jawna tajemnica

            Podczas spotkania w Nowym Yorku najbardziej agresywne fundusze hedgingowe planowały strategię opartą na osłabieniu europejskiej waluty. Samo spotkanie finansowych tuzów nie zaskakuje, znacznie bardziej to, iż informacja na ten temat wyciekła do prasy i obiegła już cały świat. Strategie takie są z reguły pilnie strzeżone, chyba że ich ujawnienie jest częścią planu i służyć ma celowi głównemu, czyli nabiciu kiesy.

 

            O ekskluzywnej kolacji na początku lutego donosi „Wall Street Journal”. Spotkanie odbyło się w prywatnej rezydencji na Manhatanie. Wzięli w nim udział przedstawiciele wielkich funduszy hedgingowych m.in.: SAC Capital Advisors LP, Soros Fund Management LLC i Brigade Capital. Głównym tematem była spekulacyjna ofensywa nastawiona na osłabienie europejskiej waluty. Mocy planowi nadaje nazwisko George’a Sorosa, który w 1992r. na grze na spadek kursu brytyjskiego funta w kilkanaście dni zarobił ponad miliard dolarów. Przy okazji osuszył brytyjskie rezerwy walutowe. Bank Anglii zmuszony został bowiem do interwencji w obronie wprowadzonego wcześniej sztywnego kursu funta wobec dolara.

             Teraz też niewątpliwie gra warta jest świeczki. Na walutowych derywatach zarobić bowiem można dużo i szybko. Dzięki często spotykanej dwudziestokrotnej dźwigni wystarczy zaledwie 5proc. zmiana kursu, by podwoić zainwestowany majątek. Tymczasem od początku grudnia, gdy pojawiać zaczęły się pierwsze sygnały o greckich problemach, euro potaniało o 15 centów, tracąc blisko 10proc. swojej wartości. Cel wybrany został więc starannie. Grecja jest w tej chwili postrzegana jako wierzchołek góry lodowej i potencjalna pierwsza kostka domina, za którą w rzędzie już ustawiają się kolejne kraje: Hiszpania, Portugalia i Włochy. Atmosfera więc wybitnie takim planom sprzyja.

             Wydawałoby się, że nie pozostaje nic innego, jak pozbierać wszystkie oszczędności i zainwestować w spadek wartości unijnej waluty, a potem do końca życia pławić się w bogactwie. Rozsądek nakazuje jednak ostrożność. Plan ten ma jedną, ale podstawową skazę. Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego informacja na temat zamierzeń finansowych tuzów została upubliczniona? Do takich rewelacji trzeba podchodzić z dystansem, strategie dużych funduszy hedgingowych nie są informacją jawną. Jeśli zaś zostały ujawnione, prawdopodobnie służyć to ma określonemu celowi. W altruizm, janosikowy charakter i chęć podzielenia się zyskami uwierzyć raczej trudno. Bardziej wiarygodne jest podejrzenie, że to precyzyjna gra, obliczona na wywołanie określonej reakcji i nabicie kieszeni. Samym funduszom poruszyć rynkiem o dziennym obrocie 1,2bln dolarów łatwo nie będzie. Symptomatyczne jest, że na tydzień przed pojawieniem się owej rewelacji na łamach światowych gazet, Soros w wywiadzie dla „Financial Times” przepowiadał rozpad unijnej waluty. Wszystko razem układa się zatem w misterny i kompleksowy plan, którego częścią może być właśnie „kontrolowany wyciek informacji”.

             Socjologia określa podobne zjawisko mianem samo spełniającej się przepowiedni. Występuje ono wtedy, gdy prognozy czy proroctwa przyszłych zdarzeń zapadają w świadomość społeczną. Na skutek tego, poszczególne jednostki zaczynają podejmować działania zgodne z tymi przepowiedniami i w ten sposób wpływają na ich urzeczywistnienie. To czy początkowo były one prawidłowe czy też błędne, nie ma tu większego znaczenia.

              Teorię bardzo łatwo przełożyć na interesującą nas sytuację: rekiny finansowej spekulacji wypowiadają się o słabości euro, kilka dni później pojawia się nasza „supertajna informacja” i ludzie zaczynają sprzedawać europejską walutę, kurs dołuje. Wcześniej nieprzekonani widzą, że prognoza się materializuje i szybko dołączają, nie chcąc tracić okazji. Chętnych do kupna jest coraz mniej, do sprzedaży więcej i kurs leci w dół. W pewnym momencie fundusze jednak zaczną wychodzić z rynku z pełnymi kieszeniami. Podejrzewam, że uprzedzać o tym w mediach nie będą, przeciek też się nie pojawi. Ktoś te kieszenie będzie musiał zapełnić. Stracą ci, którzy znajdą się w tym momencie po niewłaściwej stronie rynku.

             Wchodząc do gry, trzeba mieć świadomość, że jest się mikroskopijnym trybikiem w potężnej finansowej machinie, którą kierują siły od nas niezależne. Jeśli jednak wszystkie elementy będą działać zgodnie z wolą możnych, ich zamierzenia się zrealizują. Cele poszczególnych trybów nie są tutaj bynajmniej istotne.

11 komentarzy

  1. avatar

    na eur/usd mamy teraz arcy ciekawa sytuacje. Wydaje mi sie ze jeszcze nie mamy doczynienia z koncem trendu spadkowego. Choc dzis powinnismy grac na wzrosty. Moze to byc korekta zlozona w postaci fali4 a po niej powinnismy zobaczyc zdrowa piatke. Pisze zdrowa bo jezeli zalozymy ze zakonczylismy spadki to ow piatka jest nieproporcjonalnie krotka i ciezko tam znalesc w niej 5-cio falowy impuls. A okolice 1:1 piszac okolice mam na mysli 1:25 1:30…. sa wciaz mozliwe do osiagniecia.

  2. avatar
    inwestor,

    “Czy w takim razie te wszystkie analizy techniczne i fundamentalne mają jakis sens ”
    z inwestowaniem jest troche tak jak z gotowaniem aby sporzadzic dobra zupe trzeba dac po trochu kazdej z przypraw troche techniki,troche fundamentow,troche informacji i jakos to sie kreci. Inwestowanie tylko pod technike lub tylko pod fundamenty to ciezki kawalek chleba i chyba nie da sie z tego wyzyc.

  3. avatar

    “Czy w takim razie te wszystkie analizy techniczne i fundamentalne mają jakis sens ”
    mysle ze nie ma co popadac w taki pesymizm, technika umiejetnie polaczona z informacja przydaje sie na rynku,podobnie jest z fundamentalna. Dla mnie najwazniejsze sa : info, zmiany w akcjonariacie, wykres,dynamika zyskow, rentownosc i wycena mierzona prostymi wskaznikami PE i PBV. To wystarcza aby powoli skubac zyski

  4. avatar

    jesli eksluzywna kolacja byla na poczatku lutego to pozycje na krotko zajeli wczesniej i teraz juz sa na plusie i nie trzeba aby eur/usd spadlo do 1.1.

  5. avatar

    eur/usd po 1.1 to dosc odwazny scenariusz … ale kto wie wszystko moze sie zdarzyc

  6. avatar

    mysle ze wielcy tez sie myla i to czesciej niz sie nam wydaje wiec nie ma co ich tak podziwiac… moze jeden z drugim zarobi na oslabieniu eur/usd ale nie sa w stanie wodzic za nos tak plynnego rynku przez dluzszy czas.
    Generalnie zasada wsrod duzych jest taka: im mniejszy dostep do informacji szeptanych tym gorsze wyniki … tacy to z nich specjalisci od siedmiu bolesci. Oczywiscie sa wsrod nich wybitne jednostki ktore czuja rynek ale naleza do rzadkosci:)

  7. avatar
    krytyczny,

    lucjano ma racje, soros dobrze wie co robi. zaczal belkotac o rozbiciu euro juz po tym jak trend na dolarze sie odwrocil. a jak cos nie wyjdzie, to pierwszy ucieknie z mydlem zostawiajac cale rzesze zablockich. oczywiscie bez przecieku do prasy

  8. avatar

    Czy w takim razie te wszystkie analizy techniczne i fundamentalne mają jakis sens skoro i tak to wszystko tylko trybiki? i to trybiki mikroskopijne?

  9. avatar
    bolsa_de_valores,

    hmm… a jezeli mimo tych wszystkich dzialan nie uda im sie ruszyc kursu i plan sie zawali? euro to jednak duzy rynek i moze sie skonczyc jak z zablockim i mydlem

  10. avatar
    da vinci,

    Czyli istnieją ludzie trzymający pieniądze czyli władzę i światowe teorie spiskowe są prawdziwe, to może być scenariusz kolejnej dobrej książki, bestsellera wręcz…

  11. avatar

    Soros stary lis kity bez powodu nie moczy, dobrze wie co robi. Zeby poruszyc takim rynkiem potrzebny mu jest tlum a psychologie tlumu to on juz dobrze zna! Jak ten scenariusz sie spelni to za kilka tygodni mamy eur/usd w okolicach 1:1 a pozniej spore wybicie na polnoc. Gra z pewnoscia warta swieczki!!! Ja sie chetnie przylacze 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.