Altman ostrzega przed bankructwem

             Bankructwo spółki, w której papiery ulokowaliśmy życiowe oszczędności, jest wizją straszącą każdego inwestora. Nic dziwnego. W momencie ogłoszenia upadłości nasze marzenia momentalnie przekształcają się w koszmar, a zbierany przez lata kapitał obraca w nicość. Nadchodzące kłopoty można jednak z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć.

 

             W czasach kryzysu widmo bankructwa szczególnie często nęka giełdowych inwestorów. Choć Polskę ominęła gospodarcza zapaść, której doświadczyła większość rozwiniętego świata, zeszłego roku nie udało się przetrwać wszystkim spółkom notowanym na GPW. Wyraźnej reguły nie było. Bankrutowały spółki młode, ale też i te z długimi korzeniami i tradycjami. Definitywnie upadły m.in. Krosno, Techmex, Monnari Trade, Sky Europe i ZNTK Łapy. Zarząd nad nimi przejął syndyk, a ich majątek posłuży do zaspokojenia wierzycieli. W przypadku np. Odlewni Polskich i Pronoxu ogłoszono upadłość układową, która dała możliwość prowadzenia dzialalności i redukcję długów.

            Wraz z początkiem nowego roku zagrożenie bynajmniej nie zniknęło. Europa bardzo powoli wyłania się z recesji i ryzyko upadłości, również dla polskich spółek, nadal jest wysokie. Opierając się na raportach za III kw., pod koniec zeszłego roku firma doradcza PricewaterhouseCoopers ostrzegała, iż ponad 94 spółki notowane na GPW były w niepewnej sytuacji finansowej, a aż 64 narażone na zwiększone ryzyko bankructwa. Ostrożność w doborze celu inwestycji jest więc jak najbardziej wskazana. Na czym opierać się, próbując rozgryźć sytuację firmy i nadchodzące problemy finansowe? Ze 100proc. skutecznością przewidzieć lub odrzucić wystąpienie przyszłych kłopotów nie sposób. Istnieją jednak metody, które pozwalają w miarę dobrze ocenić kondycję spółki i zagrożenie upadłością.

            Takim narzędziem jest wskaźnik Altmana (Z-score). Opracował go w latach 60-tych nowojorski profesor Edward Altman, opierając się na metodach statystycznych. Diagnostyka giełdowych spółek za jego pomocą jest szybka i stosunkowo nieskomplikowana. Ze względu na swoją prostotę, obiektywne wskazania i oparcie na powszechnie dostępnych w kwartalnych raportach danych, jest to bardzo przydatny wskaźnik przy wstępnej selekcji potencjalnych celów giełdowych inwestycji.

             Na podstawie badań nad swoim modelem, Altman wybrał finalnie 5 wskaźników, którym przypisał następnie odpowiednie do ich znaczenia wagi. Powstały w ten sposób krótki wzór pozwala ocenić zagrożenie bankructwem. Wzór Altmana dla spółek giełdowych (model Z-score) przedstawia się następująco:

Z = 1,2* T1 +1,4*T2 +3,3*T3 +0,6*T4 +0,999*T5

Gdzie :

Z – wynik całkowity

T1 = (Kapitał pracujący / Aktywa) – kapitał pracujący definiowany jest w tym wskaźniku jako różnica pomiędzy aktywami, a zobowiązaniami bieżącymi. Wskaźnik ten odpowiada za pomiar płynności oraz struktury aktywów.

T2 = (Zysk zatrzymany / Aktywa) – odpowiadający za pomiar rentowności skumulowanego zysku zatrzymanego w przedsiębiorstwie.

T3 = (EBIT / Aktywa) – ten wskaźnik pokazuje produktywność aktywów przedsiębiorstwa, niezależną od podatków oraz odsetek.

T4 = (Wartość rynkowa przedsiębiorstwa / Księgowa wartość zadłużenia) – ukazuje wielkość wspomagania finansowego w przedsiębiorstwie.

T5 = (Przychody ze sprzedaży) / Aktywa – wskaźnik obrazujący stopę zwrotu z aktywów.

 

Zagrożenie upadłością na podstawie wzoru Z-score

 24.03.10

            Spółka charakteryzująca się dobrą kondycją finansową powinna osiągać wyniki wskaźnika na poziomie powyżej 2,99. Jeżeli wartość tego wskaźnika spadnie poniżej 1,81 oznacza, że firma ma poważne trudności finansowe. Altman wyliczył też, iż najlepiej dopasowaną granicą jest wartość wskaźnika na poziomie 2,675. 94% bankrutów notowało rok wcześniej wynik Z-score poniżej 2,675, natomiast 97% spółek o wyniku lepszym nie zbankrutowało. Wynik osiągnięty na podstawie wzoru sprawdził się w przypadku tak spektakularnych bankructw jak Enronu, WorldComu czy Tyco.

             Altman stworzył swój pierwszy model (Z-score) opierając się na firmach działających na stabilnym rynku amerykańskim z aktywami wyższym od 1mln USD. Ponieważ rynki, które stosunkowo niedawno przeszły transformację gospodarczą, charakteryzują się warunkami mniej przewidywalnymi, Altman zaproponował na początku lat 90-tych dla nich specjalną wersję wskaźnika (Z”-score lub EM Score). Została ona dostosowana do oceny spółek z rynków wschodzących. Ze starego wzoru usunięto komponent kapitałowy, zmieniono wagi poszczególnych wskaźników i strefy zagrożenia). Ten nowszy wzór może być lepszą alternatywą również dla rodzimej giełdy.

 Z”- Score = 6,56*T1 + 3,26*T2 + 6,72*T3 + 1,05*T4 + 3,25

 Zagrożenie upadłością na podstawie Z”-score

 24.03.10(2)

           Obliczenie wskaźnika dla konkretnej firmy zajmuje zaledwie kilka minut. Warto. Na pewno pomoże w ocenie kondycji przedsiębiorstwa i pozwali wyeliminować z grona potencjalnych celów inwestycyjnych te firmy, które mają problemy finansowe, są mocno zadłużone i generują straty. Przyda się również do bieżącej oceny przedsiębiorstw już wchodzących w skład naszego portfela inwestycyjnego. Możemy regularnie obserwować jak zachowuje się wskaźnik w dłuższym okresie i wyłapywać ewentualne trendy sugerujące poprawę lub pogorszenie finansowej sytuacji firm. Niedawno giełdowe spółki publikowały wyniki za ostatni kwartał zeszłego roku. Dane, które posłużą nam do obliczeń, będą więc świeże.

9 komentarzy

  1. avatar
    Maciej Szmigel,

    przyznam szczerze, że nie pamiętam dokładnie, trochę czasu upłynęło:( było to opracowanie polskich ekonomistów dostępne w internecie. może warto też poszukać u źródła, czyli w książkach Altmana.

  2. avatar

    Maciej, masz może jakieś źródło nt. tej modyfikacji Altmana?

  3. avatar

    dzisiaj kroluje Sanwil i moze go pociagnie spekula bo zbliza sie termin scalenia akcji w stosunku 20 : 1 czyli teraz akcje beda po okolo 1 zl a nie 5 gr jak to jest do tej pory. Wykres od polowy 2008 roku przypomina kardiogram chorego pacjenta ale kto wie moze teraz bedzie mial swoje 5 minut.

  4. avatar

    Rzeczywiscie sugerowane powyzej spolki z 7 kwietnia juz daly zarobic ale sa w kolejce nastepne ktore moga dac zrobic. Co prawda to narazie czysta spekula ale kto wie moze Polcolorit,Centrozap,Warimpex i Advadis to kolejne asy w rekawie naszego rynku. Na kazdej cos sie dzieje i skubie je spekula.

  5. avatar

    Ciekawe jak na tym wskazniku wyglada Duda,Kolastyna albo Polskie Jadlo spolki sa w trakcie glebokiej restrukturyzacji i chyba bedzie mozna na nich duuuzo zarobic w perspektywie roku. Na Dudzie widac spekulacyjne ruchy pod ewentualna poprawe wynikow. Kolastyna juz uciekla po informacjach ze dogaduja sie z wierzycielami,Polskie Jadlo dopiero raczkuje ale tez pokazalo dzisiaj lwi pazur na notowaniach. Ciekawe czy to objaw ostatniej fazy wzrostowej rynku gdzie spekula bierze jak leci czy przemyslane zakupy?

  6. avatar

    trzeba uwazac z tym Altmanem tak jak z kazdym innym wskaznikiem. do wstepnego odsiania spolek sie nadaje ale zawsze pierwszenstwo ma analiza informacji a nie same cyfry.

  7. avatar

    ostatnio pojawily sie dobre informacje na temat Kolastyny ktora miala powazne problemy z plynnoscia i noz na gardle a teraz prosze jak ladnie rosnie po informacji ze obligacje sprzedane konta odblokowane i zawieszono postepowanie komornicze.

  8. avatar

    jakis czas temu w mediach ukazala sie publikacja na temat powyzszego wskaznika z wskazaniem ktore konkretnie spolki sa powaznie zagrozone. Wiekszosc spolek prawie ze obrazila sie na media ciekawe jak obecnie wygladaja nasze spolki…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.