Mniej emerytur na giełdzie

           Regularnie napływający, świeży i zdrowy kapitał jest ważny do podtrzymania dobrej kondycji każdej giełdy. Już wkrótce jedno ze źródeł systematycznie odżywiających GPW zacznie najprawdopodobniej wysychać. Cenom akcji to raczej nie pomoże.

 

             Wartość aktywów równa 176mld zł., ich 29proc. wzrost w ostatnim roku, w tym dopływ nowych środków w kwocie ponad 21 mld. Sumy te opisują zasoby OFE, istotne również  i dla GPW. 40% z nich może być bowiem lokowana właśnie na warszawskim parkiecie. Napływ nowych środków na giełdę może jednak zostać poważnie przystopowany.

            Reforma emerytalna obchodziła na początku roku swoje 11 urodziny. Wiele wskazuje na to, iż do kolejnych może już nie dotrwać w obecnej postaci. Systematycznie rosnące sumy gromadzone na przyszłe emerytury robią coraz większe wrażenie. Niestety, również na politykach. I to niezależnie od deklarowanych poglądów gospodarczych i politycznej barwy. Obecna propozycja reformy systemu emerytalnego nie jest pierwszą próbą przeniesienia części tych środków do dyspozycji państwa. Teraz presja jest szczególnie silna, rozrastająca się dziura budżetowa zmusza do rozpaczliwego poszukiwania pieniędzy. Jej załataniu ma służyć m.in. zmniejszenie składki trafiającej do OFE.

            Nie miejsce tutaj na roztrząsanie, czy postulowane zmiany są właściwe, czy służą tylko tymczasowemu klejeniu sypiącego się budżetu. Dla giełdy istotny jest skutek prawnych posunięć. Jednym z założeń reformy było bowiem wsparcie rodzimego rynku kapitałowego. Tak też się dzieje, OFE regularnie zasilają warszawską giełdę coraz szerszym strumieniem kapitału. Dodać trzeba, kapitału najlepszego gatunku, krajowego i długoterminowego, który nie ucieka z rynku pod byle pretekstem. Pod koniec października zeszłego roku w portfelach inwestycyjnych OFE znajdowały się notowane na GPW akcje o wartości blisko 48mld zł. Kwota niebagatelna, przekraczająca 10% kapitalizacji krajowych spółek z warszawskiej giełdy. W listopadzie fundusze zainwestowały na GPW kolejne 3mld zł.

            Właśnie nieustannie wzbierające strumienie pieniężne stają się teraz największym wrogiem samej reformy. Coraz większe kwoty przepływające poza zasięgiem polityków mierżą, drażnią i kuszą na przemian. Poziom zainteresowania rośnie zaś wraz z wielkością owych sum, próżno  więc chyba wyczekiwać nadejścia słodkiej obojętności.

            Nie sposób określić wpływ planowanych zmian na  kondycję GPW, gdyż są one wciąż przedmiotem negocjacji. Przykładem wprowadzonych reform służą sąsiednie kraje nadbałtyckie. Na Litwie i Łotwie drastycznie zmniejszono wysokość składki przekazywanej do prywatnych funduszy emerytalnych (Litwa z 5,5 do 2proc.; Łotwa z 8 do 2proc.), a Estonia zawiesiła je całkowicie na dwa lata. W Polsce rządowa propozycja zakłada obniżenie składki z 7,3 do 3%.

            Nietrudno natomiast dostrzec kierunek zmian, a ten jest dla giełdy jednoznacznie negatywny. Wszystkie pojawiające się projekty zakładają uszczuplenie wpływów funduszy, a to zaowocować może jedynie zmniejszeniem popytu na akcje, w drugą stroną nijak działać nie może. Dotychczasowe plany dotyczą wprawdzie tylko zmniejszenia wpływów, zgromadzonych wcześniej sum na razie nikt ruszać się nie waży. Jaką mamy jednak pewność, iż za kolejną dekadę również i te założenia reformy nie okażą się błędne, a wybawieniem będzie przekazanie całości środków pod opiekę państwa? To dla rodzimego rynku byłoby już katastrofą.

6 komentarzy

  1. avatar

    Z powierzaniem swoich pieniedzy ofe ktore 40% inwestuja w indeksy to troche tak jak z powolaniem do wojska Mosze : kiedy Mosze dostal powolanie do wojska w czasie wojny jego zona Rebe tak powiada do Mosze zle sie stalo ze do wojska idziesz. eee… tam nie martw sie Rebe jak dwoch trzech zabije i do domu wracam. Rebe odpowiada : a co bedzie jesli ciebie zabija. Mosze : a mnie za co???

  2. avatar

    inwestycje w OFE powinny dac wieksze mozliwosci zdywersyfikowania ryzyka. W przeciwnym wypadku jestesmy skazani na to co zrobi indeks Wig bo wiekszosc OFE doskonale sie z nim koreluje. Co prawda na podstawie przeszlosci twierdzi sie ze w dlugim okresie czasu na gieldzie da sie zarobic wiecej niz na lokatch czy obligacjach jednak nie wiemy czy ta prawidlowosc bedzie dzialala przez najblizsze 50 lat. A co bedzie jesli nie? Dlatego trzeba dac mozliwosc wyboru profilu ryzyka.

  3. avatar
    dobrze poinformowany optymista,

    Taaa, najpierw jedna po drugiej ekipa rzadowa nie reformuje finansow bo sie boi utraty popularnosci wsrod gawiedzi a potem siega do kieszeni przyszlych emerytow. Ludziom wciska sie kit ze polska gospodarka ma zdrowe fundamenty podczas kiedy zadluzenie naszego kraju siega ponad 600 mld zl i z samego tego tytulu cale spoleczenstwo placi kilkadziesiat miliardow zl haraczu obzydliwie bogatym. miedzy innymi dlatego brakuje na emerytury i jest dziurawy budzet. Tak sie jakos w swiecie przyjelo ze dobrze, bezpiecznie i wygodnie byc zadluzonym. Ta teza lansowana przes srodowiska bankowe ( bo z tego przeciez glownie zyja banki) jest falszywa ale wielce zyskowna dla nich. I tak to nasz rzad bierze chwilowke za chwilowka zeby splacic poprzednia chwilowke…itd. To predzej czy pozniej skonczy sie zalosnie no chyba ze w koncu beda reformy ale na to bym specjalnie nie liczyl.

  4. avatar

    powinno byc tak ze jesli ktos chce to nie placi skladek ani do ofe ani do zusu i sprawa zalatwiona.
    ale oczywiscie biorac pod uwage glupote ludzka i biede (czesc nie oszczedzalo by na emeryture) oraz pewne ograniczenia systemowe nie jest to mozliwe… a szkoda

  5. avatar

    Ja tu czegos nie rozumiem, nie tak była umowa spoleczna. Niech pozostawia ludziom przynajmniej prawo wyboru, a nie przerzucaja ludzi z jednego filaru do drugiego jak worki kartofli, które zyskaly na atrakcyjnosci w czasie biedy. Jak komus nie podobaja się obsuniecia kapitalu, niech wraca do zusu. Ja nie chce.

  6. avatar

    Trzeba pamietac ze wczasie ostatniego kryzysu srednio wartosc jednostek ofe spadly o 50% co jest bardzo duzym obsunieciem kapitalu. To byl jeden z czynnikow dla ktorego zaczeto zastanawiac sie nad zmianami. Drugi to nie male oplaty za zarzadzanie co powoduje ze biorac pod uwage dlugie okresy czasu przyszli emeryci sa niezle krojeni z kasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.