Punkty poDANE?

Dynamiczne i emocjonujące rajdy, w czasie których rynek w ciągu kilku minut przebywa dystans ponad 60pkt. zdarzają się kilka razy w miesiącu. Iskrą zapalną wywołująca eksplozję popytu lub podazy są najczęściej nieoczekiwane wydarzenia w światowej gospodarce, bądź zaskakujące odczyty makroekonomiczne. Doskonała okazja do szybkiego zarobku czy tylko nieuchwytny miraż?

Po zaskakujących informacjach przez światowe rynki pzazwyczja przebiega gwałtowna fala reakcji. W zależności od charakteru danych są to bądź szybkie wzloty, bądź spektakularne strząśnięcia cen. Spróbujmy zatem przyjrzeć się najnowszej historii na GPW, by sprawdzić czy na tych ruchach można było zarobić i czy w ogóle warto brać je pod uwagę. Najlepiej do analizy nadaje się rynek terminowy, gdzie zarabiać można zarówno na spadkach, jak i na wzrostach. W ostatnich dwóch miesiącach szczególnie wyróżniło się pięć takich sytuacji. Zaznaczone zostały czerwonymi obwódkami na wykresie.

221209

1. 29 października, czwartek, godz. 13.30. Na rynku obowiązuje krótkoterminowy trend spadkowy. Ogłoszony zostaje odczyt amerykańskiego PKB na poziomie 3,5%, który przekracza prognozy o 0.3%. Rynki opanowuje euforia. W ciągu kilkunastu minut kurs terminowy na GPW podskakuje o 65pkt.

Wzrosty zostają powstrzymane na linii krótkoterminowego trendu spadkowego. Ceny wracają do poziomu sprzed podania informacji dwa dni później, a rynek kontynuuje tendencję spadkową. Od wysokości, na ktorej rynek znajdował się przed danymi spadki liczą 63pkt., od maksymalnego poziomu osiągniętego po odczycie, aż 137pkt.

2. 6 listopada, piątek, godz. 14.30. Rynek od kilku dni rośnie. Napływają niekorzystne dane z amerykańskiego rynku pracy: stopa bezrobocia w USA sięga 10,2%, większy od spodziewanego jest też ubytek etatów w sektorze pozarolniczym. Wstrząs na światowych parkietach, kontrakty pikują w dół o 54pkt.

Spadki ponownie zatrzymują się na linii krótkoterminowego trendu, tym razem wzrostowego. Ruch ten, wraz z reakcją na pierwszą informację wpisuje się w tworzącą się formację odwróconej głowy i ramion, w której wiarygodność właśnie ze względu na sposób powstania wielu komentatorów wątpiło. Tymczasem prawidłowo zapowiedziała ona dalsze wzrosty i dała niezwykle precyzyjne wskazówki ich zasięgu. Do punktu wyjścia sprzed podania informacji oraz do kontynuacji wzrostów kurs powraca już na otwarciu następnej sesji. Rynek przemierza dystans 190pkt. i wyznacza nowe maksimum średnioterminowego trendu wzrostowego.

3. 18 listopada, środa, godz. 14.30. Rynek osiągnął właśnie nowy tegoroczny rekord i znajduje się tuż pod szczytem. Napływają słabe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Wzrosty się łamią, rynek spada o 63pkt.

Zapoczątkowana zostaje fala spadkowa. Trzy sesje później ceny powrócą jeszcze do poziomu wybicia, ostatecznie jednak rynek obsunie się o ponad 180pkt.

4. 27 listopada, piątek, otwarcie notowań. Panuje tendencja spadkowa. Dzień wcześniej podana zostaje informacja o finansowych problemach Dubai World. Znowu tąpnięcie na giełdach, tym razem znacznie głębsze. Rodzimy rynek terminowy otwiera się 73pkt. poniżej czwartkowego zamknięcia i spada jeszcze 26pkt. niżej. Rozpoczyna się test czteromiesięcznej linii wzrostowego kanału.

Wewnętrzna linia trendu broni się bez problemu. Do poziomów sprzed mrożącej rynki informacji ceny wracają już na otwarciu następnej sesji. Tąpnięcie wyrysowało zaś lokalne dno i rozpoczyna się ponad 200pkt. ruch wzrostowy, który zaprowadzi rynek na tegoroczne szczyty

5. 4 grudnia, piątek, godz. 14.30. Giełda roście. Ogłoszony zostaje nadspodziewanie niski ubytek miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w USA (-11tys. wobec oczekiwanych –130tys.). Entuzjazm na parkietach. Kurs terminowy w ciągu półtorej godziny przebywa 68pkt. i ustanawia maksima tegorocznego trendu wzrostowego.

Po ustanowieniu szczytu ruch zostaje powstrzymany. Do poziomu startowego ceny wracają dwie sesje później, następnie spadki zostają pogłębione o kolejne 80pkt. i kończą się ruchem bocznym, który trwa do dziś.

Z powyższej, pobieznej analizy wynika, iż w ostatnim czasie idąc za sygnałem  płynącym z odczytów makroekonomicznych, na GPW ugrać punkty można było jedynie będąc na rynku bardzo krótko. Zyski zalezne byłyby też od szybkosci reakcji, bo ceny w pierwszych minutach po informacjach posuwały sie skokowo. Optymalnym rozwiązaniem byłoby wystawienie zleceń oczekujących z limitem aktywacji po obu stronach rynku przed ogłoszeniem danych i zamkniecie pozycji jeszcze na tej samej sesji. Załózmy, iż kurs po jakim wchodzimy na rynek jest oddalony o 10pkt od ostatniej ceny przed danymi, a wyjście nastepuje  po cenie zamknięcia dnia. W czterech sytuacjach na pięć, zanotowalibyśmy niemałe zyski (średnio 43pkt.) Jedynie czwarta sposobność (ta związana z kłopotami Dubai World) zakończyłaby się 62pkt. stratą  Jest to jednak sytuacja specyficzna, wiadomość w pełni została uwzględniona przez rynek amerykański, gdy GPW była zamknięta. Stąd uniemożliwiająca osiągnięcie zysku, potężna luka na otwarciu (w tym przypadku cena wejścia ustalona został 10pkt. poniżej od ceny otwarcia). Przykłady pokazują, że zarobić można. Potrzebna jest jednak duża znajomość rynku i jak zawsze trochę szczęścia. Opisane zostały bowiem sytuacje, kiedy silny ruch się w pełni wykształcił.  Często zdarza się natomiast, iż po chwilowych wahaniach ceny oracają do poprzednich poziomów, co przy opisanej strategii prowadzić musi do strat.

Ukazane reakcje rynku są wymarzoną okazją do zarobku dla day-traderów, ale nie dla inwestorów o choć odrobinę dłuższym horyzoncie inwestycyjnym. Jedynie jedna z pięciu informacji (nr 3) zapoczątkowała trwalszy, krótkoterminowy trend spadkowy. Równocześnie została przełamana linia wcześniej obowiązujących wzrostów i tym samym wygenerowany sygnał sprzedaży, sama technika w tym przypadku też by więc wystarczyła. W pozostałych przypadkach to technika była górą, ruchy wywołane odbiegającymi od oczekiwań informacjami najczęściej kończyły się na liniach trendu (przykład nr 1, 2 i 4) i nie były w stanie zainicjować trwalszej tendencji. Przekornie, w perspektywie kilku sesji przyzwoite  wyniki można było uzyskać grając przeciw danym.

Maciej Szmigel

Analityk giełdowy

Jeden komentarz

  1. avatar

    Zgadzam się, że zarobić można tylko na DT przy takiej zmienności jaką mamy. Dlatego też mam pytanie dotyczące strategi opcyjnych na opcje WIG20 (marzec). Po analizie makro można spodziewać się malych kroczków na północ. Wystawienie opci 3/4 na sprzedaż 2700 pkt i zarazem 1/4 opcje przeciwstawną ma jakiś sens?Jak rozegrać początek roku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.